W Gdańsku-Jelitkowie, bliziutko plaży (50 metrów), powstało osiedle "apartametów", wybudowane na terenie b. jednostki wojskowej. Mieszkania ponoć niezbyt ładne, ale za to drogie, jak w Warszawie. Miejscowi tam raczej nie bywają. Bywają za to na plaży.
Na plaży w Jelitkowie odbył się w tym roku Festiwal Rzeźby z Piasku ("Gdańsk Sand Festival"). Fajna impreza, dla miejscowych i dla turystów. Plaża zagospodarowana naturalnie: piasek, ludzie, babki z piasku (duże babki z piasku i o różnych kształtach). Można sobie obejrzeć w saloonie u Lestata.
"Mieszkańcy" nowego osiedla - jak informuje na pierwszej stronie "Dziennik Bałtycki" ("Polska Times") zaprotestowali przeciw uciążliwej imprezie z plaży i doprowadzili do tego, że impreza w tym miejscu się nie odbędzie!
Andrzej Stelmasiewicz, organizator Festiwalu, mówi: "Przedstawiciele warszawki myślą, że kupując apartamenty w Jelitkowie, kupują sobie prywatną plażę".
Warszawka to 86 właścicieli, w tym (podpisani pod listem w tej sprawie m.in.: Cezary Pazura, Gromosław Czempiński, Cezary Żak). Władzom Gdańska trudno było ulec celebrytom. Gromosławowi w szczególności.
Chyba muszę zorganizować Letni Festiwal Nocnych Bębnów Afrykańskich.
Ale może macie inną propozycję... Droga "Filipinko", co robić?
Na wodziannowym blogu pojawił się (z prawej) żółty, warszawski prostokącik...
(@Przemek Piętak, dziękuję!)


Komentarze
Pokaż komentarze (36)