23 obserwujących
171 notek
182k odsłony
627 odsłon

Za co potępiam Platformę Obywatelską?

Wykop Skomentuj13

Platforma Obywatelska jest najgorszą rzeczą w naszym życiu publicznym. Wniosła ona do polityki niespotykaną wcześniej zorganizowaną nienawiść. Gdyby po zbliżających się wyborach nie przetrwała (czego życzę jej z całego serca), to zła, jakie wyrządziła nie usuniemy przez lata. To z winy PO (jeśli ktoś chciałby niuansować, to w stosunku 97% do 3%) ostatnie 15 lat naznaczonych jest tak potężnym konfliktem społecznym.  

PO zasługuje na potępienie z siedmiu powodów: 

Powód 1: Potępić za zdradę interesów państwa 

Nikt przed PO dla korzyści partyjnych nie walczył z państwem przy pomocy obcych stolic. Jest to praktyka tak odrażająca, że myślę, iż nawet w tych stolicach politykami PO się po prostu gardzi. 

Ludzie PO domagają się permanentnego karania Polski: zabrania funduszy unijnych; ingerowania w wewnętrzne sprawy kraju przez UE; w każdym sporze międzynarodowym (w polityce normalnym) z definicji stają się rzecznikiem cudzego interesu. 

W jaki sposób zareagowała PO na niedawne słowa Macrona, gdy on ogłosił, że trzeba walczyć z Polską, bo to my odpowiadamy za katastrofę klimatu? „Jeśli jest kraj, który wszystko blokuje, to jest nim Polska. Niech młodzi ludzie jadą protestować do Polski” – powiedział Macron, za co zgromiono go nawet we Francji. 

Komentarz posłanki PO Joanny Augustynowskiej był przewidywalny: - „Nie widzę nic złego w tej wypowiedzi”. Nie widzi, bo zawsze przeciwko Polsce. 

Powód 2: Potępić za pogardę wobec zwykłych Polaków  

O ile wcześniej w konfliktach politycznych nie brakowało obrażania polityków przez polityków, co nie jest aż takie niezwykłe, to nie obrażano społeczeństwa. PO postanowiła jednak pomiatać normalnymi ludźmi za to, że nie chcą na nią głosować. Uznała ich za gorszych, zasługujących na wyszydzenie, odczłowieczenie. Zniknęła normalna partyjna walka, a pojawiło się niszczenie godności milionów osób.  

Wpierw było wyśmiewanie „moherów” i słynna akcja przedwyborcza „Zabierz babci dowód”. Potem słowa o bydle udawanego profesora, który nigdy w życiu nie zachował się przyzwoicie. Po 2015 r. puściły już wszelkie hamulce, czego dowodem utożsamianie beneficjentów społecznych programów PiS z żulią i patologią, kopulującą dla 500+ i utrzymującą się z 500+.  

Budującego zgodę narodową B. Komorowskiego zawsze warto cytować: - „PiS wygrał wśród wyborców, którzy nie płacą podatków”. 

Powód 3: Potępić za promocję chamstwa 

Do 2005 r. w naszej polityce Wersalu nie było i zdarzało się wzajemne obrażanie, ale dopiero poseł PO Palikot wprowadził do polityki wulgarność. Prezydenta Kaczyńskiego można było wyzywać od alkoholików; jego brata lżyć słowami, których publicznie przyzwoity człowiek wstydziłby się wypowiadać; Janowi Pawłowi II przypisywać nieślubne dzieci; o Gowinie mówić, że „zachowuje się jak katolicka ciota”; posłanki nazywać prostytutkami i tak dalej. Wszystko przy ogólnej radości partii. Komorowski, jeden z patronów tej kanalii mówił, że przyjaźni z Palikotem „się nie wyrzeknie”. Dzisiaj ta podła kreatura jest już poza polityką, ale życie partyjne PO nie zna próżni, więc w sztafecie plugastwa pałeczkę przejęła Jachira. 

Powód 4: Potępić za to, że przez różnice polityczne trudno się lubić 

Nie miałbym ochoty stać w żadnej sprawie ramię w ramię z tymi, którzy śmiali się ze Smoleńska; lubią Sok z Buraka; żałowali, że prezydent Duda nie zginał w wypadku; plują na Kościół, itd. Niezmiernie mnie cieszy, że istnieje jakaś granica, która mnie od nich oddziela. Ale wiem, że istnieje duża liczba porządnych ludzi, których PO zaraziła nienawiścią i nie są w stanie się od tego uczucia uwolnić. Wiem też, że po drugiej stronie też są złe emocje, ale Polaków cynicznie podzieliła PO, już w 2005 r. odmawiając części z nich prawa do rządzenia. Przez osiem lat przemysł pogardy działał. W 2015 r. agresja i amok przestały wystarczać. Jednak PO nie umie z nich zrezygnować, bo jej żelazny elektorat domaga się, by tę potrzebę nienawiści pielęgnować. W maju po eurowyborach przyszła minimalna refleksja – nie z powodów moralnych, ale czysto taktycznych – że dzielenie Polaków to dla PO droga donikąd. Ale wystarczyło kilka tygodni i potrzeba dzielenia okazała się zbyt duża.  

Całą tę postawę wyraziła K. Lubnauer: - „Miejscowości i miasta, w których PiS wygrał, to trzeba bardzo dokładnie się przyglądać czy tam nie ma ograniczenia cywilizacyjnego”. Tak proszę państwa wybrzmiewa czysta pogarda. 

Powód 5: Potępić za brak empatii 

Nie było dla mojego pokolenia większej tragedii państwowej niż Smoleńsk. Dziewięć lat temu moja ocena PO była taka sama, jak dzisiejsza, ale w tej wyjątkowej chwili jedna rzecz sprawiłaby, że zobaczyłbym w Platformie reprezentantów części społeczeństwa, do której sam należę. Byłaby to empatia, albo choćby umiejętne udawanie, że Smoleńsk to coś więcej niż problem PiS-u. 

Wykop Skomentuj13
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka