Z niechęcią a nawet obrzydzeniem odnoszę się do działań posła Palikota, ale nie można być obojętnym na kolejne prowokacje tego pana. Jeśli będziemy milczeć, to niebawem nasze dzieci przestaną w ogóle rozumieć współczesny świat. Podpinanie się Ruchu P. pod protest przeciwko ACTA wcale mnie nie dziwi, bo gdy brak własnych pomysłów łatwo jest wskoczyć do innej łodzi i płynąć z prądem. Jednak panu P. przyszedł do głowy szatański pomysł, aby znowu sprowokować religijną hucpę. Zapowiedział przykrycie głowy pomnika Chrystusa w Świebodzinie szyderczą maską jaką zakłada demonstrująca młodzież. To nic, że mało to prawdopodobne, by pozwolono mu dokonać kolejnego szargania świętości. Ważne jest, że znowu będzie o nim głośno, tak jak przed paru dni, gdy przekonywał, że nic złego w tym, że skosztuje się trochę narkotyku. Wszystko przecież zaczyna się od małych, niewinnych dawek. Z relacji prasowych wynika, że obecność Pana P. na manifestacji zebrani przyjęli gwizdami. Jednak dla mainstreamowych mediów dalej P. to świeży kotlet. Przywołują jego wypowiedzi jakby ogłaszał co najmniej plany ratowania upadłego Eurolandu, a to tylko kolejna ekstrawagancja jakimi karmią się na co dzień tabloidy.
Zmierzam do tego, że powszechne relatywizowanie moralne prowadzi nie tylko do upadku obyczajów i norm społecznych, co przestaje być powszechną prawdą, ale nie daje szans na żadną cywilizowaną dyskusję. Ludzie domagający się dzisiaj szacunku dla świata wartości chrześcijańskich, to w mniemaniu osób pokroju pana P. faszyści, narodowcy, oszołomy, mohery, żeby przywołać tylko kilka używanych słów przez to gremium.
Myślę, że trzeba stosować kilka strategii z towarzystwem tego pokroju, np. nie legitymizować owego grona udziałem w poważnych debatach politycznych. Niestety widzę, jak choćby w niedzielę, poważni zdawałoby się politycy siadają obok pana P. Toż na to on czeka.
Kiedy zaś to towarzystwo zaczyna propagować łamanie prawa, jak publiczne propagowanie narkotyków, prawnicy winni przygotowywać odpowiednie pozwy do właściwych prokuratur czy sądów.
Jeśli przestrzeń publiczna zostanie zawłaszczona przez powyższe indywidua, to niezwykle ciężko będzie przebić się na powierzchnię życia cnotom Wiary, Nadziei i Miłości a i Prawdy i Wolności.
jw


Komentarze
Pokaż komentarze (1)