Jak zwykle wieczorem przeleciałem po kanałach, by zobaczyć kogo redakcje uszczęśliwiają na wizji i zatkało mnie w TVN-ie. „W kropce na i” redaktor Olejnikowa gościła posłankę Grodzką. Nie byłoby to wcale zadziwiające, gdyby nie fakt, że dzisiaj Dzień Kobiet. Nota bene, w ostatnich latach święto to nabiera kolorytu jak w czasach PRL-u.
Przyznaję się, że nie byłem w stanie słuchać mądrości obu pań i bardzo jestem ciekaw jak na to dictum zareagowały kobiety. Tylko czy jeszcze jakieś zwyczajne baby oglądają ten program, bo dla feministek musiała to być wspaniała chwila. Oto mamy się przecież czym poszczycić. Jedyna posłanka w świecie, która zmieniła płeć zasiada w polskim Parlamencie.
Dzisiaj wszystko co jest w mniejszości, nawet nie procentowej a promilowej zasługuje w liberalnych mediach na promocję. Kto by tam pokazywał jakąś gospodynię domową czy matkę wychowującą kilkoro dzieci. Toż to kołtuneria i zacofanie. Najlepsze są kobiety, które szczycą się ilością rozwodów, bohaterki samotnie wychowujące dzieci albo singielki robiące karierę celebrytki.
I takie programy, i takich bohaterów nie pokazują już tylko media komercyjne. Publiczna TV w swoich śniadaniach, pseudodyskusjach porannych czy poobiednich serwuje tego bezliku.
Tematy o których skromny człowiek wstydziłby się poruszać nawet ze znajomymi pojawiają się już przed 22.00. Nikogo nie obchodzi, że przed telewizorami mogą być dzieci. Przypomniałem sobie jak nasza telewizja pokazała nam w przerwie meczu z Portugalią wyuzdane reklamy. Myślę, że wiele osób musiało odczuć wtedy zażenowanie.
Wracając zaś do dzisiejszej bohaterki programu red. Olejnikowej. Nie odmawiam nikomu, kto jest w pełni praw uczestniczenia w życiu publicznym, ale nadreprezentatywność w programach publicystycznych ludzi o skrajnych poglądach np. panów Biedronia czy Niesiołowskiego jest ukazywaniem rzeczywistości w krzywym zwierciadle. A dziennikarstwo powinno być obiektywne, ale chyba jestem naiwny.
jw


Komentarze
Pokaż komentarze (7)