WolniakJ WolniakJ
563
BLOG

FOTORADAROM STOP

WolniakJ WolniakJ Polityka Obserwuj notkę 14

 W jednej z telewizji pokazano dumnie najnowsze cuda techniki, które właśnie zakupiły samorządy na niesfornych kierowców. Te urządzenia nie przypominają już zwykłych kamer, ale wtapiają się, jak zdążyłem zauważyć, w naturalne słupy czy jakieś instalacje, do których jesteśmy na co dzień przyzwyczajeni. Jadąc zaś przez miasto zauważam ostatnio coraz więcej tego typu urządzeń.

Przestrzeń publiczna jest monitorowana niemal na każdym kroku. Na autostradach albo już, albo za chwilę ustawione będą urządzenia nie tylko na rejestrujące kierowcę w konkretnym miejscu, ale dodatkowo mierzące czas naszego przejazdu, po to żeby wyciągnąć średnią naszej prędkości. Właściwe do czego nam takie autostrady, gdzie nie dość, że trzeba będzie za parę kilometrów słono płacić, to i nie można będzie szybko jeździć.

Do utyskiwań skłoniła mnie notka z jednej z gazet przywołująca wyniki kontroli NIK ws. działalności straży miejskich. No i można poczytać:

Powołane do zapewnienia spokoju, bezpieczeństwa i porządku publicznego straże miejskie zamieniają się w straż drogową. W wielu gminach coraz mniej strażników wychodzi na patrole, a coraz więcej zajmuje się wystawianiem mandatów na podstawie zdjęć z fotoradarów”.

http://www.nik.gov.pl/aktualnosci/nik-o-strazy-miejskiej.html

NIK przekazuje również dane o tym, że wcale liczba mandatów nie przekłada się na wzrost bezpieczeństwa na drogach. Porównanie ilości wypadków w wybranych gminach wykazuje, że liczba wypadków mimo założenia kolejnych fotoradarów wcale nie maleje. Kierowca musi odreagować i wtedy o wypadek nie trudno. Słyszałem też o coraz liczniejszych przypadkach niszczenia i podpalania tych aparatów.

Właśnie dzisiaj stojąc na skrzyżowaniu dostrzegłem kolejne „oko” wymierzone we mnie i coś zaczęło się we mnie buntować. Nie jeżdżę inaczej niż większość kierowców, staram się nie łamać przepisów, jeśli by to miało zagrażać innym. Ale kto jeździ 50-ą po mieście. Tacy kierowcy, a czasami się trafiają, nie tylko że niesłychanie irytują, ale zagrażają innym. Jakiś wyższy rangą policjant z drogówki, pytany w TV o to, w jakim czasie gdzieś tam przejechał (prywatnie), nie wprost, ale pośrednie przyznał że prędkość przekroczył.

A dzisiejsze informacje o wielu wypadkach, setkach pijanych kierowców, mimo wzmożonych i zapowiadanych kontroli dają coś do myślenia? Czy monitoring ma jakikolwiek wpływ na to, co się dzieje na drogach?

Droga do podniesienia bezpieczeństwa, to nie szukanie kasy w kieszeniach kierowców i nie tylko budowa nowych dróg, ale naprawa tych, po których ledwo da się jeździć.

I jeszcze powiem jedno, coraz mniej podoba mi się to całe podglądactwo, namierzanie i karanie. Tylko co można z tym zrobić? Nasi wybrańcy przecież takie prawo uchwalają a inni je wdrażają. Niech mi ktoś powie, że to nie jest polityka.

WolniakJ
O mnie WolniakJ

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka