Pana diagnoza, że tylko niemiecka lewica jest za bojkotem mistrzostw okazała się błędna. Zna Pan ostatnie doniesienia medialne. Pozwoliłem sobie 29 kwietnia napisać notkę po Pana tekstem, którą Pan raczył zlekceważyć i powtórzę ją jeszcze raz z nowym komentarzem:
"No nie, rozczarował mnie Pan swoim komentarzem:"musimy bardzo mocno, ale po cichu naciskać na Janukowycza". Pamięta Pan takiego prezydenta USA Ronalda Reagana? To on nie bał się "sił ciemności" nazwać Imperium Zła. I co nie miał racji? A Pan tu przywołuje na dodatek Migalskiego europosła, który nie blogował, ale ział jadem w swoim tekście "PiS to nie sekta - to struktura gangu...".To jest dla Pana autorytet, że za Białorusinami się wstawia?
A wracając do meritum, ma Pan rację, że to hipokryzja, kiedy krytykuje się Ukrainę, a zamyka oczy na sprawki Putina. Ale dzisiaj mówi się o wybuchach, Euro i poobijanej Julii. A my mamy się bawić w politykę? W imię czego? Bardzo lubię sport. Ale jeśli to ma przesłonić krzywdę, nawet jednego człowieka, to ja za takie coś dziękuję.”
Mój komentarz wydaje mi się jeszcze bardzie aktualny dzisiaj, kiedy napływają poważne doniesienia o możliwości przeniesienia mistrzostw Europy z Ukrainy. No właśnie, gdzie? Sądzę, że wszystko to rozejdzie się po kościach, ale reżim Janukowycza już tą całą wrzawą dostał za swoje. Wizerunek Ukrainy jako cywilizowanego państwa legł w gruzach. I bardzo dobrze, bo niby kiedy można by tak stanowczo upomnieć się o los prześladowanej Premier Julii Tymoszenko?
Uzmysłowiłem sobie, że wszystkie te głosy, które pojawiają się i na tym portalu, biadolące o Chinach, o Rosji i setkach innych bezeceństwach dziejących się na świecie są nie na miejscu. Jeśli załatwi się jedną sprawę, to jest szansa, że tym samym złego losu unikną może i setki innych, bo potencjalni prześladowcy zastanowią się wówczas czy im się to opłaca. Można porównywać bez końca wszystko i nic nie dobrego nie zrobić.
Co może być ważniejsze o wolności, godności i sprawiedliwości? Jeśli nie okażemy solidarności i pomocy drugiemu człowiekowi, to przestańmy mówić, że u nas zaczęła się „Wiosna Ludów”.
Gdzie dzisiaj głosy tzw. autorytetów. Z rządu płynie głos jakiegoś Bosackiego, który raczy się nie zgadzać i to wszystko.
Panie Igorze, może przez te kilka dni przemyślał Pan sprawę i zgodzi się, że nie można wkładać głowy w piasek. Właśnie dlatego, by i w Polsce, i na Ukrainie odbyły się te mistrzostwa. By Ukraina stała się wolnym krajem, a Polska krajem ceniącym wolność ponad wszystko.
Janusz Wolniak


Komentarze
Pokaż komentarze