WolniakJ WolniakJ
281
BLOG

Czy dzisiaj będzie nowy papież?

WolniakJ WolniakJ Polityka Obserwuj notkę 2

Czy nowy papież będzie to „sternik duchami napełnionej łodzi”, czy parafrazując Słowackiego, nas zjadaczy chleba w aniołów przerobi?

Żyjemy w arcyciekawych czasach. Nie było w dziejach cywilizacji, na której oczach świat zmieniał się jak w kalejdoskopie. Wiek XX był czasem apokalipsy dla niemal wszystkich narodów świata. Wojny światowe pokazały jak łatwo człowiek może wszystko zniszczyć. Świadomość tego zagrożenia powoduje, że blisko 70 lat nie ma już globalnego konfliktu. Ale przecież konflikt jest wpisany w całe dzieje ludzkości. Tyle, że teraz przybrał on całkiem nowe formy. Cały czas toczy się walka o wpływy, o kontrolę nad strategicznymi terenami, najważniejszymi zasobami i krnąbrnymi społeczeństwami.

Największa władza jest tam, gdzie są nie tylko wielkie pieniądze, ale największy arsenał środków odstraszających. Stany Zjednoczone to dalej żandarm świata, ale jego siła słabnie. Środek ciężkości przenosi się coraz bardziej w kierunku Azji i Afryki. Tamte społeczeństwa rosną w siłę. Model demokracji amerykańskiej i europejskiej dla tych ludów nie stanowi wzorca. No, bo co to za wzorzec, który staje się karykaturą.

Co my, Europejczycy możemy zaproponować światu? Atrapowy parlament brukselski? Bezrobocie dotykające kolejne kraje? Kurczące się stare nacje, jak niegdyś degenerująca się arystokracja? A może jakieś szlachetne idee? Też nie. Wprost przeciwnie. Ateizacja, która ogarnęła nasz kontynent, jest niespotykana. We Włoszech, kraju mającym najwięcej kardynałów na konklawe (28), praktykujących katolików jest niespełna 30%, a te dane podobno są zawyżone, tak jak i w Polsce, gdzie szacuje się na  40%. Jednocześnie z ujemnym bilansem demograficznym idzie w parze napływ emigrantów, szczególnie z Afryki i Azji, najczęściej wyznawców islamu. W Niemczech jest już ich ok. 5%, a we Francji ponad 10%. W kraju uznawanym przez wieki za najbardziej katolicki, Hiszpanii, praktykujących katolików jest zaledwie 15%. Chrześcijańska niegdyś Europa za niedługo stanie się miejscem, gdzie tak jak Indianie w Ameryce, chrześcijanie będą w skansenach. Przecież już w polskiej, publicznej telewizji, przy okazji kolejnych świąt, spikerka mówi o jakichś katolikach, obchodzących swoje święto.

Oprócz głębokiej sekularyzacji, trwa w Europie inwazja środowisk konsumpcyjnych, by nie powiedzieć hedonistycznych, gdzie racją podstawową jest relatywizm moralny. Zanegowanie praw naturalnych, prowadzące poprzez upowszechnianie ideologii gender, jest dzisiaj czynione w sposób niezwykle intensywny, by nie powiedzieć brutalny. Dzisiaj nie homoseksualiści, ale ich przeciwnicy mają się wstydzić. Większość dała się zmanipulować tej postmodernistycznej kulturze, a każdy kto śmie wyrażać swój sprzeciw określany jest mianem homofoba. I wielu milczy, bo nie chce żyć z publicznym piętnem jakiegoś homofoba. A może zaraz uchwalą prawo, że za homofoba wyleją z pracy, po co się narażać.

Mainstreamowe media opanowane przez „nowoczesnych” redaktorów, pomagają upowszechniać tę niespotykaną w dziejach rewolucję obyczajową. Jestem przerażony tym, jak wielu ludzi uważających się za prawych katolików, nie widzi płynącego w tej mierze zagrożenia. Przecież to, co głosi dzisiaj premier rządu i cała grupa różnej maści antyklerykałów, lewaków, gejów, itp. indywiduów, w sprawach tzw. związków partnerskich, to krok do samozagłady. Powiem więcej, to po prostu zbrodnia. Bo jak inaczej nazwać uderzenie w podstawy funkcjonowania rodziny? Te wszystkie procesy rozprzestrzeniają się dzisiaj błyskawicznie, bo siła rażenia mediów jest ogromna.

Człowieku XXI wieku, „jaka jest przeciw włóczni złego twoja tarcza?”, że przywołam Tetamajera. W jego wierszu bohater „głowę zwiesił niemy”.

Dzisiaj być może usłyszymy o wyborze nowego papieża. Czy będzie to „sternik duchami napełnionej łodzi”, czy parafrazując Słowackiego, nas zjadaczy chleba w aniołów przerobi?


 
WolniakJ
O mnie WolniakJ

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka