WolniakJ WolniakJ
407
BLOG

Polityczna pornografia

WolniakJ WolniakJ Polityka Obserwuj notkę 0

 

Co widnieje na okładkach popularnych gazet w tym tygodniu? I co z tego wynika?

Wprost – Czy Jezus wstydzi się Radawańskiej (z gołą tenisistką na okładce).

Newsweek – Wróg Kościoła nr 1 (ze zdjęciem ks. Lemańskiego).

Polityka – Ekościema czyli mity zdrowej żywności.

Przekrój – Czego się boimy (rycina twarzy Wandy Nowickiej).

Gazeta Polska – Arcybiskup Hoser na celowniku (zdjęcie arcybiskupa).

Tygodnik Powszechny – Jak to było naprawdę (zdjęcia abp Hosera i ks. Lemańskiego).

Przegląd – Idą i giną (na zdjęciu oblodzony himalaista).

Uważam rze – Przekręt 20-lecia (o funduszach OFE).

Gość Niedzielny – Kazania na poziomie (uczniowie słuchający Jezusa).

Sieci – Teraz idzie po Tuska (ze zdjęciem Jarosława Kaczyńskiego).

Do rzeczy – Trybunał stanu dla ludzi z rządu Tuska (ze zdjęciem Jana Pospieszalskiego).

Rolling Stone – The Bomber (a na zdjęciu uśmiechnięta twarz Dżochara Carnajewa).

Newsweek. W Polsce po ekscesach okładkowych Lisa już kolejna okładka antyreligijna, mimo że też prowokująca, bo ksiądz katolicki jest w jarmułce, a do tego przedstawiony jako jedyny sprawiedliwy, to tym razem nie wywołała protestów. Wcześniejsza cała seria takich widoków widać już spowodowała zobojętnienie i przyzwyczajenie się, przynajmniej części odbiorców. Dla mnie to dalej polityczna pornografia, niegodna żadnego opiniotwórczego pisma.

Wprost. Nie on jeden, bo i Angora i wiele innych gazet skorzystało z popularności medialnej Radwańskiej. Tylko znowu ten tytuł. Wątpię czy nasza tenisistka spodziewała się, że wywoła tak dużą medialną burzę. Rzuciły się na nią pazernie wszystkie medialne hieny, żerując na jej sławie. Jak długo? Pewnie jeszcze trochę.

Rolling Stone. I tam znalazła się gazeta, która zszokowała czytelników. Zbrodniarz z uśmiechniętą twarzą, jak jakiś celebryta, budzi nie tylko niesmak, ale zatracenie jakiejkolwiek miary oceny sytuacji. Co mają myśleć rodziny ofiar, ranni i zszokowani uczestnicy tamtego biegu, przerwanego eksplozją bomby.

Łeb w łeb idą za dwa prawicowe pisma Do rzeczy i Sieci. W nich goni się króliczka. Tu Tusk chociaż na okładce nie jest, to wyróżnienie jego nazwiska sugeruje, że dni czy miesiące jego rządów już są policzone. I w tym przypadku trudno się czepiać. Bo przecież profil tych pism jednoznacznie stojących w opozycji do obecnych rządów każe być krytyczny do rządu. Nie można też nic mieć do kultury przekazu. Jest czytelny i nie wywołuje żadnych niewłaściwych skojarzeń. Podobnie jest w Polityce i Uważam rze i Gościu Niedzielnym. Tematy ważne i ciekawe i podane w naturalny sposób.

Za to w Gazecie Polskiej i Tygodniku Powszechnym wykorzystują temat konfliktu ks. Lemańskiego z abp Hoserem. W TVN-ie jadą na tym na całego. Kropka na i Olejnikowej tylko dzięki temu miała dużo widzów. Sprawa ciut przycichła, ale coś mi się wierzyć nie, że ktoś kto raz stał się medialną gwiazdą, nie spróbuje wrócić na salony. Obym się mylił. Ale co do gazet, trudno mieć zastrzeżenia. Wykorzystują koniunkturę.

Można zatem nie epatować czytelników zgorszeniem, obrażaniem uczuć religijnych czy wizerunkami bohaterów wątpliwej proweniencji. Tylko, że to się nie sprzedaje. Przywołałem 11 polskich tygodników opinii, które są w czołówce najlepiej sprzedających się gazet. Portal wirtualne media podaje dane za maj, z których wynika że na pierwszym miejscu najlepiej sprzedających się tygodników opinii jest Gość Niedzielny, a tuż za nim Newsweek. Największy spektakularny upadek zanotował Uważam rze. Jeśli utrzyma się do końca roku, to będzie chyba to jakiś cud albo przekręt. Wszystkie pisma notują mniejszy lub większy, ale jednak spadek czytelników. Czy ta tendencja się utrzyma? Wydaje się, że tak. Widać to po coraz ciekawszych stronach internetowych tych gazet.

I jeszcze jedna informacja. Trzeba wiedzieć, że najlepiej sprzedaje się Angora. Pismo, które przedrukowuje najciekawsze teksty z innych czasopism. 50% Polaków nie wie na kogo będzie głosować, a dzisiaj deklaruje, że nie pójdzie w ogóle do wyborów. I chyba tę kategorię elektoratu zagospodarowuje dzisiaj Angora.

Rynek gazet jest dzisiaj niestabilny. Jest odbiciem nastrojów społeczeństwa, zdezorientowanego, oszukanego i poszukującego rzetelnej i prawdziwej informacji.

 Janusz Wolniak

 

WolniakJ
O mnie WolniakJ

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka