WolniakJ WolniakJ
475
BLOG

Wałęsa – produkt narodowy

WolniakJ WolniakJ Polityka Obserwuj notkę 8

 Dzisiaj zaczęła się promocja filmu Andrzeja Wajdy „Wałęsa. Człowiek z nadziei.” Zakwalifikowanie obrazu na festiwal w Wenecji okrzyknięto wielkim sukcesem. Czy nowy produkt autora „Człowieka z żelaza” okaże się sukcesem artystycznym, tego jeszcze nie wiadomo. Ja przewiduję, że może to być sukces komercyjny. Czy komuś się to podoba, czy nie, Lech Wałęsa jest obok Jana Pawła II najbardziej rozpoznawalnym polskim nazwiskiem na świecie.

Za granicą nie doświadczyli pięciu lat prezydentury historycznego przywódcy „Solidarności”. W Polsce wszyscy zobaczyli, że król jest nagi i dzisiaj Wałęsa już mało kogo podnieca. Oprócz tego brak odwagi, by rozliczyć się z przeszłością już definitywnie pogrzebał jego współczesny wizerunek. Od czasu do czasu próbuje jeszcze wpływać na bieżącą politykę, komentując różne wydarzenia, ale o tym co powie bardzie ekscytują się dziennikarze, plotkarskie media niż społeczeństwo.

We wrześniu przypadać będzie 70 rocznica urodzin Wałęsy, a na początku października ma nastąpić polska premiera filmu i można przewidzieć, że wówczas zacznie się na nowo dysputa o rzeczywistej roli jaką odegrał w Polsce laureat Pokojowej Nagrody Nobla. Czy Wajdzie do społu z Głowackim uda się pokazać wizerunek bohatera, który trafi w oczekiwania polskiego odbiorcy, nie jestem pewien. Już choćby z kilku promocyjnych kadrów widać, że poszli najłatwiejszą ścieżką czyli pokazania utartych schematów. Może to być obraz bardzo atrakcyjny dla zagranicznych odbiorców, bo ugruntuje tę powierzchowną wiedzę o człowieku, co to mur przeskoczył i obalił komunizm. My w Polsce mamy większą wiedzę. Wiemy, że bohaterów było wielu, że Anna Walentynowicz, że Andrzej Gwiazda, że Andrzej Kołodziej, że Kornel Morawicki, że…

I tak można by wyliczać wielu. To, że właśnie Wałęsa uosabia zwycięstwo „Solidarności” jest faktem. Tylko nie można pogodzić się, że nawet jak za życia ktoś jest stawiany na piedestał, to może pozostać poza wszelką kontrolą i oceną. Brak jakiejkolwiek pokory wobec bliźnich i egoizm, a przy tym ostentacyjne obnoszenie się z Matką Boską, jest niemożliwy do zaakceptowania.

Wałęsa powtarza wielokrotnie w wywiadach, że się już nie zmieni. To dobrze, że w sprawach obyczajowych daje jednoznaczne świadectwo, ale jak może godzić postawę chrześcijanina z nienawiścią wobec o. Rydzyka, świętej pamięci Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, tego już pojąć nie mogę.

Trzeba jednak wierzyć, że może jednak przyjdzie chwila ekspiacji i były przywódca największej w dziejach Polski pokojowej rewolucji, znajdzie w sobie tyle sił, by wyznać prawdę. Wtedy żaden film nie będzie już ważny, ale człowiek z krwi i kości, a nie żaden człowiek z nadziei.

Janusz Wolniak

WolniakJ
O mnie WolniakJ

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka