WolniakJ WolniakJ
203
BLOG

Nie dał Wałęsa, 100 mln da Szumilas

WolniakJ WolniakJ Polityka Obserwuj notkę 0

 Jak w tym starym kawale o 100 tys. butów do podzelowania.

Nie tylko Prezydent Warszawy rozdaje co może na lewo i prawo… przeważnie uśmiechy. Chociaż niektórzy ludzie, tak przynajmniej to pokazali w telewizji, chwaliło sobie jej poranną kawę o piątej rano. W jej ślady poszła minister Szumilas, jedna z najbardziej niekompetentnych w tym rządzie i chyba w całej historii tego ministerstwa na przestrzeni 20 paru lat. Ogłosiła ta pani program ratunkowy dla nauczycieli. Wałęsa obiecywał kiedyś 100 mln dla każdego, a minister edukacji postanowiła dać 100 mln (jak w tym starym kawale, o tym, co to mieli dawać na pl. Czerwonym), ale nie na łebka, tylko dla zwolnionych nauczycieli, a jest ich około 7 tys. Wychodzi zatem circa 14 tys. na jednego. Oczywiście o przyznaniu pomocy finansowej nie było tu mowy, tylko o jakichś programach, przekwalifikowaniach.

 A ponadto MEN ogłosiło, że „wszystkie  formy wsparcia będą skierowane dla nauczycieli, którzy w okresie nie dłuższym niż dwadzieścia cztery miesiące przed dniem przystąpienia do projektu utracili pracę i posiadają status osoby bezrobotnej oraz przepracowały w jednostkach systemu oświaty co najmniej rok.” Oznacza to, że ktoś kto ponad dwa lata temu wypadł z systemu, już na żadną pomoc liczyć nie może . Ale jak wyliczyłem powyżej te kilkanaście tysięcy, a właściwie to nawet kilka, bo program ma objąć tych, co nie pracują już dwa lata, to po prostu kpina w żywe oczy.

Jedyny realny program pomocy nauczycielom, który udało się zrealizować na początku lat 90-tych dotyczył przekwalifikowania rusycystów. Nikt wtedy nie chciał się uczyć znienawidzonego języka sąsiadów ze Wschodu i kto chciał mógł skorzystać z tego, by zostać np. germanistą czy anglistą. I pamiętam, że to wyszło.

Nikt później nie troszczył się nigdy o zwalnianych pedagogów. Ale notowania rządu lecą na łeb, na szyję, a sama minister Szumilas powszechnie oceniana jest jako wyjątkowo beznadziejna administratorka tego resortu, no to Tuskowi ludzie dali jej te ochłapy i mówią: dziel i rządź. A ta ani rządzić, ani dzielić nie potrafi. 

Te pieniądze na niewiele starczą. A realna pomoc powinna wyglądać inaczej. Przede wszystkim do tych zwolnień w ogóle dojść nie powinno. Lekką ręka wysyłać na bruk wykształconych ludzi jest karygodne.  O tym, że tak się będzie działo, wiadomo było od paru miesięcy. Ministerstwo nic nie zrobiło, by ten proce zatrzymać. A wystarczyłoby wspomóc samorządy dodatkowymi środkami na zmniejszenie ilości uczniów w oddziałach, zapewnieniu dodatkowych nauczycieli wspomagających dzieci specjalnej troski, utrzymaniu oddziałów przedszkolnych, dofinansowaniu szkolnictwa zawodowego, itd.

Ministerstwo tymczasem ogłasza tydzień przed rozpoczęciem roku szkolnego, że chce pomóc i ma te marne 100 mln. Nie widzę, szansy by te pieniądze nie poszły w błoto. To tylko propagandowa, Pijarowska zagrywka mająca ocieplić wizerunek zimnej pani minister.

Janusz Wolniak

WolniakJ
O mnie WolniakJ

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka