Trwa bezpardonowa walka z wszystkim, co wiąże się z naszą polskością,
tradycją i wiarą. Na cel wzięty jest katolik – antysemita, ksiądz – gej, kibic – rasista.
Wyborcza piórem Katarzyny Wiśniewskiej obwieszcza, że w Kościele powinno być miejsce zarówno dla ks. Lemańskiego jak i o. Rydzyka. Ciekawe. Znaleźli się domorośli teolodzy próbujący nie tylko manipulować opinią publiczną, ale do tego narzucający wizję neokościoła, w którym hierarchię wartości oni sami będą ustanawiać.
Inna gwiazda Michnikowego medium Agnieszka Kublik przytacza badania, z których ma wynikać, że człowiek im bardziej religijny, tym częściej staje się antysemitą. Ta obsesja „GW” znana jest od wielu lat, ale teraz już nie jakieś nieokreślone grupy społeczne są antysemitami, tylko katolicy. Oczywiście są też katole postępowi i ich stawia się za wzór.
W walce z antysemityzmem oprócz Gazety włączyła się i telewizja TVN. I tu w programie Morozowskiego przytoczono badania prof. Krzemińskiego, zapraszając experta od wszystkiego red. Wołka. Tenże odkrył jakie jest źródło antysemityzmu w Polsce. Odpowiada za to wg Wołka ojciec Tadeusz Rydzyk i jego media. Pozwalał sobie wielokrotnie przywoływać dyr. Radia Maryja, wmawiając mu moralne zło.
W niewyobrażalnej walce z Kościołem jaka obecnie trwa, włączyły się gwiazdy filmu, na czele z Małgośką Szumowską. Jej film „W imię” jest reklamowany tak, jakby co najmniej aspirował do Oscara albo już go zdobył. Aby pomóc utorować drogę ideologii gender, a w szczególności środowiskom LGBT w Polsce, we wszystkich postępowych mediach pojawia się ksiądz przełamujący tabu. Czemu w kościele nie mogą być geje? Manipuluje się przy tym różnymi wypowiedziami papieża Franciszka.
W tej nagonce na Kościół, na religię, na tradycyjne wartości uczestniczą oczywiście cały czas redaktorzy Lis i Olejnikowa. W ich programach abonament mają cały czas ks. Lemański, dominikanin Paweł Gużyński, pani Senyszyn, pani Holland. Ci goście potrafią opisać nasz antysemityzm, pokazać postępowy kościół i wspólnie z redaktorami edukować społeczeństwo.
Szczytem absurdu jest też wiadomość o wyroku sądu, który wydał wyrok skazujący za okrzyk „Nie przepraszam za Jedwabne”. Jeśli to ma być mowa nienawiści, jeśli w ten sposób będzie się dławiło wolność wypowiedzi, to jesteśmy o krok od wejścia w jakiś czas absolutnej cenzury, budowy nowego totalitaryzmu.
Na koniec jeszcze jeden przykład z podwórka kibicowskiego. To środowisko do potulnych baranków nie należy, ale to co wyprawia UEFA z Legią czyli zamykanie najpierw trybuny, teraz stadionu i drakońska kara finansowa, świadczy że komuś bardzo zależy, by wywołać wrażenie, że Polacy to antysemici, rasiści i zacofani katole.
Czemu to propaganda służy? Oczywiście temu, by wywołać w Polakach poczucie winy i zmienić nastawienie młodego pokolenia do tradycji, wiary i obyczajów. Na naszych oczach próbuje się stworzyć wzór nowego obywatela. Dzieje się to za pełnym przyzwoleniem Państwa i jego agend z telewizją publiczną na czele.
Zatrzymać ten zmasowany atak nie będzie łatwo, ale to najważniejsze zadanie jakie musi stanąć przed każdym, kto czuje się strażnikiem polskości, tradycji i wiary.
Janusz Wolniak



Komentarze
Pokaż komentarze (12)