Jak Polskę i Rosję widzą przeciętni obywatele obu krajów? Kilka refleksji po rozmowie z jednym, ale dobrze poinformowanym Rosjaninem.
Dla ludzi pamiętających komunizm dzisiejsza Rosja niewiele różni się od ZSRR. Tak myśli się przeważnie w Polsce, ale na Wschodzie jest inaczej. Nam wydaje się jeszcze, że Rosjanie, tak jak i my, pasjonują się wzajemnymi relacjami obu państw, tymczasem Polska jest dla tamtejszych mediów rzadkim tematem. Obecna od trzech lat tematyka katastrofy smoleńskiej w ogóle ich nie zajmuje. Pani Anodina znana powszechnie w Polsce, w Rosji to urzędniczka średniego szczebla, o której mało kto cokolwiek wie.
Nam wydaje się, że jesteśmy krajem spędzającym sen z powiek Putina i Miedwiedjewa, tymczasem dla nich priorytetem są kwestie Zakaukazia i Ukrainy, a nie stosunki polsko – rosyjskie. Na standardowe manewry wojskowe za naszą granicą patrzymy jak na zarzewie wojny, tam zaś to rutynowe zadanie.
Michaił Chodorkowski, traktowany w świecie i w Polsce jako więzień polityczny, dla Rosjan to przejaw sprawiedliwości władzy, wprawdzie jednostkowej, ale jednak godnej pochwały.
Patrzymy na Rosję jako państwo, w którym odradzają się totalitarne sentymenty, a przeciętny obywatel tego kraju jest zadowolony z rządów Putina, bo nigdy wcześniej nie doświadczał takiego dobrobytu jak ma dzisiaj.
Dla nas Putin i spółka to KGB – Korporacja zabójców, że posłużę się tytułem książki Felsztyńskiego i Pribiłowskiego, a dla mieszkańców Moskwy to wysoko wyedukowana elita władzy.
Oczywiście Rosjanie mają świadomość tragicznej sytuacji demograficznej swojego narodu, wszechogarniającej cały kraj korupcji, ale tam w więzieniu siedzi minister obrony, który dopuścił się miliardowych przekrętów.
Nasze przeciętne spojrzenie na Rosję różni się zdecydowanie od tego, co widzą sąsiedzi ze Wschodu. Czy mamy powszechną świadomość jak bardzo różni się spojrzenie przeciętnego Polaka i Rosjanina na obecne czasy? Podejrzewam, że nie. I niestety nie sądzę, by z tego faktu wyciągnięto jakiekolwiek wnioski. Dzieli nas zbyt wiele. Historia naszych stosunków jest naznaczona nie tylko zbrodniami, ale białymi plamami, a bez ich rozliczenia, trudno o pojednanie i wykształcenie właściwych sąsiedzkich relacji.
Janusz Wolniak



Komentarze
Pokaż komentarze (105)