-Twój ruch, znowuż przypominam ospałemu koledze szachiście, by w końcu ruszył jakąś figurę czy pionka. A on myśli i myśli. Wolę grać z zegarem, ale nie wszyscy tak lubią. W przypadku amatorów zegar to coś ekscentrycznego. Nie mówię, że tam jestem jakimś szachistą, ale z amatorami zazwyczaj sobie radzę.
No i mam teraz zgryz, bo na moją ulubioną szachownicę weszli ludzie bez zasad. Mówią do mnie –twój ruch, a przecież kompletnie nie znają sposobu poruszania się na czarno-białych polach. Próbują prymitywnych szewczyków i elementarnych gambitów, znanych od leci. Mało tego, podejrzewam nawet próbę oszustwa a to ich całkowicie dyskwalifikuje.
Ich ruchy są przewidywalne, idą ciągle utartą ścieżką. Gra z nimi nie daje żadnej przyjemności, bo brak im fantazji a braki nadrabiają butą i wieloma ofiarami, licząc na uśpienie przeciwnika. Chociaż przegrywają, chcą znowu wejść do gry. Tyle że ich ranking jest coraz niższy i mało kto chce z nimi jeszcze grać.
jw



Komentarze
Pokaż komentarze