WolniakJ WolniakJ
438
BLOG

Na śmietniku można się wyżywić

WolniakJ WolniakJ Społeczeństwo Obserwuj notkę 6

 Niezawodne „Wiadomości” starają się na wszelki sposób uatrakcyjnić swoje informacje. Nie pamiętam czy to figlarz Adam Feder, czy inny redaktor wymyślił newsa o freeganach. Kto nie wie, to dopowiem, że tym mianem określają się ludzie, których ideologią jest anykonsumpcyjny styl życia. Propagują oni m.in. zdobywanie pożywienia wyrzucanego przez innych, a nadającego się jeszcze do spożycia. Ruch rozwinął się przede wszystkim w Europie Zachodniej, ale dotarł i do Polski. Pokazano nam młodych, zadbanych ludzi, którzy nie wstydzili się grzebać w kontenerach w poszukiwaniu żywności. Jak przyznali, są to przeważnie owoce, ale znajdują tam i pieczywo, i bułki drożdżowe, i wiele innych produktów.

O tym, że nie należy nikomu oddawać niewykorzystanej żywności, tylko ją wyrzucać, przekonał się swego czasu piekarz z Legnicy, którego skarbówka doprowadziła do bankructwa. Od tego czasu nie słyszałem, by coś się w tej materii zmieniło.

W moim domu nigdy nie wyrzucało się żywności. Resztkami żywiły się psy, koty albo ptaki. Widzę często, jak ludzie mający skrupuły, by jedzenie nie trafiało do śmietników, kładą resztki chleba gdzieś na murkach czy też dokarmiają nimi ptaki.

Oczywiście o wiele większym problemem jest masowe wyrzucanie chleba czy owoców przez wielkie markety. Tylko że w programie „Wiadomości” redaktor nie zadał sobie trudu, by zastanowić się co można zrobić. Pokazał tylko kaprys zbuntowanej młodzieży, którzy sięgają po produkty, nie dlatego że ich nie stać, żeby kupować, ale dlatego, bo taki wybrali styl życia.

Z mojego okna mam widok na podwórko, a na nim jest śmietnik, do którego codziennie przychodzi co najmniej kilkanaście osób. Niektórzy mają rowery, niektórzy wózki. Kiedyś byli to zazwyczaj zapijaczeni osobnicy szukający głownie butelek i puszek. Dzisiaj to ludzie posiadający odpowiedni sprzęt do przebierania w śmieciach, nierzadko też są rękawiczkach. Większość jest ubrana schludnie. W śmietnikach jest przecież dużo ubrań, które za ich sprawą trafiają też do wtórnego obrotu. I to nie są żadni freeganie, to ludzie bezrobotni. Nie żaden kaprys, tylko sytuacja życiowa zmusiła ich do upokarzającego zajęcia.

Według badań GUS-u ok. 28% gospodarstw domowych dotkniętych jest jakąś formą ubóstwa. Z innych badań, Eurostatu, wynika też, że rośnie wskaźnik osób dotkniętych ubóstwem stałym i w Polsce sięga już 18%.

To są prawdziwe problemy, a nie zachcianki freeganów. Ale to mało atrakcyjny temat dla redaktorów telewizyjnych „Wiadomości”, oni wolą częściej pokazywać obraz ludzi sytych, zadowolonych z życia. Przecież premier i jego akolici nieraz mówili, że głodni ludzie to wymysły opozycji. Po wojnie jadło się szczaw i mirabelki, dzisiaj jesteśmy tak bogatym krajem, że w śmietnikach pełno żywności.

Dla mnie ten materiał w telewizji był jak kiepski żart, z czegoś z czego śmiać się nie można i nie powinno.

Janusz Wolniak

 

 

WolniakJ
O mnie WolniakJ

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo