10 obserwujących
18 notek
17k odsłon
  611   0

Urwane skrzydła

Wotur
Wotur

Mam taki zapis wideo, dotyczący trochę lotu urwanych skrzydeł, ale nie mogę podać linku, ten zapis jest w moim mózgu. Ale w kolorze  -  i 3D.

Był ciepły wrześniowy dzień, 18 września 1944. Siedzieliśmy przy obiedzie na tarasie niewielkiej willi w Dąbrowie Leśnej (dziś to północne krańce Warszawy). Moja wychowawczyni (miałem 9 lat, a ojciec zajmował się udziałem w Powstaniu) po zwróceniu mi standardowej uwagi, abym poprawnie trzymał ręce na stole i nie garbił się – dodała, że zaraz będzie padać - jedzcie szybciej. Taras nie miał dachu a dzień był wprawdzie pogodny, ale huk okolicznej niemieckiej artylerii przeciwlotniczej  i setki czarnych pryszczy na niebie zwiastowały w sposób nie wymagający takiego komentarza, że za kilka minut  usłyszymy narastający gwizd spadających z góry odłamków. Trzeba się było w takim przypadku schować pod mocny blaszany dach, wysłuchać bębniących o blachę odłamków i po dalszych kilkunastu minutach dzieciarnia wybiegała zbierać co efektowniejsze odłamki, które świetnie nadawały się jako ‘amunicja ‘ do proc.

Tym razem czarne pryszcze wybuchów układały się wokół lecącej  z północnego zachodu dużej formacji czterosilnikowych bombowców. Leciały w niewzruszonym szyku, na takiej wysokości, że te cztery silniki były dobrze widoczne.

Skrzydłowy jednej trójki zwalnia, pozostaje z tyłu, chyba lekko odchodzi w lewo. Mijają sekundy. Bezgłośny błysk. Nie ma już bombowca. Kadłub obraca się majestatycznie względem osi poprzecznej z częstością raz na 2 sekundy, pali się po stronie dziobu jak gigantyczna pochodnia na swej ostatniej drodze ku ziemi. Od kadłuba oddzielają się czarne punkty – jeden, dwa, trzy… Opadają szybciej, ale po paru sekundach wykwitają nad nimi kolorowe czasze spadochronów. Znowu sekundy, niektóre czasze błyskają ogniem, czarne punkciki do nich przyczepione zaczynają znowu pędzić ku ziemi. Słychać czyjąś uwagę – a może tylko mi się wydaje, że słychać – że z góry leje się płonąca benzyna. Resztki skrzydeł są wyżej i chyba wirują szybko, ale na moim filmie ostrość jest ustawiona na te figurki i na kadłub, który wciąż majestatycznie obracając się - płonie i spada, spada… 

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura