Włodzimierz Pańków Włodzimierz Pańków
868
BLOG

Zasady i procedury demokratyczne jako przykrywka dyktatu

Włodzimierz Pańków Włodzimierz Pańków Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Wieloletnie obserwacje, nie tylko moje, funkcjonowania systemu politycznego III RP, dostarczają coraz większej ilosci dowodów, że polska "droga do demokracji" coraz wyraźniej prowadzi nasze Państwo w zupełnie innym kierunku niż opisuje to pojęcie. A wciąż obowiązuje formułka "jesteśmy demokratycznym państwem prawa!", powtarzana codziennie przez polskich polityków, począwszy od "ojców założycieli III RP" a kończąc na ostatnim "palikociarzu" choć już od dawna co bardziej przenikliwi obserwatorzy polskiego życia publicznego coraz częściej podważają jej sens lub wręcz twierdzą, że nie ma ona nic wspólnego z nasza rzeczywistością.

Myślę, że najszybciej jej bezsens zrozumieli ci Polacy, którzy od prawie ćwierć-wiecza nie chodzą do urn wyborczych, i którzy są przekonani, że Polacy dzielą się, tak jak to było przez 45 lat PRL-u, na bezkarnych i bezradnych. Kolejne doświadczenia wyborcze coraz większej ilości polskich "obywateli" dowodziły, że niezależnie od tego, na jaką partię czy stronnictwo zagłosujesz - główne decyzje gopspodarczo-finansowe będzie podejmował "umowny Balcerowicz", a więc człowiek, który stworzył mechanizmy trwałego bezrobocia, dezaktywizacji zawodowej polskich  obywateli oraz dezindustrializacji kraju, który zamienił się w kraj handlowo-usługowej "drobnicy, potężnych hurtowni i międzynarodowych korporacji handlowych - czyli proste zaprzeczenie naszego potężnego sąsiada, a więc uprzemysłowionych i żyjących z eksportu Niemiec. Aktualni polscy decydenci o podobnej mentalnosci - oraz rwący się do władzy "polscy lewicowcy" - powinni spojrzeć na połudiowo-europejskie kraje i Irlandię - do czego doprowadziła te kraje "drobnica usługowa", szczegolnie w konfrontacji z potężnym przemysłem Niemiec i ich sąsiadów (Francji, Holandii, Austrii, it.), działajacym na "współnym" finansowo-walutowym rynku?!

Zostaliśmy wpędzeni w ślepą uliczkę "demokratycznych rządów prawa", które polegają na tym, że wygrywająca wybory partia (koalicja) bierze "wszystkie łupy" czyli podporządkowuje sobie - poprzez swoich członków - wszystkie instytucje i organizacje, bezpośrednio lub pośrednio, marginalizując opozycyjne środowiska i partie, oraz maksymalnie ograniczając szanse ich działania, a także - ew. wygranej w nadchodzących wyborach. Nawet gdy sytuacja jest "gnilna", a w naszej Ojczyźnie  dzieją się rzeczy haniebne i wołające o pomstę do nieba - tak, jak to się dzieje w Polsce i wokół Niej, od 10 kwietnia 2010 roku po dzień dzisiejszy - jesteśmy skazani na kolejne lata hańby i bezeceństw pod rządami Tuska i Partii Obłudy, w imię zasad i procedur "demokratycznego państwa prawa" (co, np. nie obowiązywało w 2007 roku, gdy anty-narodowa sfora rzuciła sie do gardeł braci Kaczyńskich, doprowadzając do przyśpieszonych wyborów!)!

Na straży tego niemoralnego i niesprawnego państwa stoi nasze otoczenie, zachodnie i wschodnie, dokładnie tak samo, jak się to działo w końcówce XVIII wieku, gdy wiele czynnikow, wewnętrznych i zewnętrznych, spychało Pierwszą Rzeczpospolitą w niebyt !!! Status quo broni "demokratyczna" zasada, że obywatel ma prawa tylko jako wyborca, raz na jakiś czas wskazując. mniej lub bardziej trafnie, decydentów na określona kadencję ; w tzw. międzyczasie ma miejsce brutalny, bezceremonialny dyktat "wybrańców", nawet gdy po paru miesiącach ujawniła się cała ich nędza moralna i brak merytorycznych kwalifikacji!

Należy jednak pamiętać o prawie do obywatelskiego nieposłuszeństwa, na takie przypadki i sytuacje!! Jest to zasada działania, dla dobra wspólnego i Ojczyzny, szczególnie bliska polskiej tradycji...

PS. Ostatnio widziałem piękną okładkę tygodnika "Polityka", który kiedyś uchodził za "postępowy", a potem zasłynął zatrudnianiem Paradowskiej - zaprzeczeniem przyzwoitości w publicystyce - oraz słynnym wezwaniem: "Tusku, musisz!!!". Teraz tego kiedyś dość dobrego tygodnika nie stać już na zezwanie: "Tusku, muszisz ustąpić, dla dobra Polski i Polaków". Ze wspomnianej okładki wynika: "Płyńmy i gnijmy razem, aż do haniebnego końca. Precz z jakimikolwiek próbami naprawy Rzplitej, ktore zagrażają takim jak my!".

Oto jest miara postępu osiągniętrego  w naszym kraju w okresie ostatnich 5 lat, zresztą przy udziale Tygodnika "Polityka"; duch Urbana i Rakowskiego wiecznie tam żyje !

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości