Włodzimierz Pańków Włodzimierz Pańków
476
BLOG

Coś-niecoś o naszych "duszach": "ludności" Rosji, Ukrainy i Pols

Włodzimierz Pańków Włodzimierz Pańków Rozmaitości Obserwuj notkę 4

Tym razem pozwalam sobie wkleić mój komentarz do komentarza jednego z moich "dyskutantów", którego prawdziwego nazwiska nie znam...Jego punkt widzenia, trochę rusofobiczny i polonocentryczny, oddaje sposób myślenia wielu moich Rodaków, a tkze chyba wielu Ukraińców. Zresztą Francuz niejaki Markiz de Custine, prawie 200 lat temu, "obsmarwał" ówczesnych Rosjan jeszcze gorzej, ale może był to odwet za klęskę Bonapartego...

Moze moje refleksje wniosa coś nowego do zrozumienia tego, co sie dziee za naszą wschodnią granicą - także w Białorusi, której nie znam osobiście...

 

"To, co Pan(i) pisze - to tzw. polski punkt widzenia na nasz "Najbliższy Wschód" albo "polonocentryzm", wyraz naszych, polskich kompleksów, wyższości i niższości przepełniony stereotypami, które mówią jakąś prawdę o społeczeństwach i narodach ale dalece nie pełną; taka "prawda" ma w naukach społecznych charakter statystyczny, stochastyczny (co wyraża się w procentach...).


Można sobie pogadać o takiej czy innej duszy, choć lepiej - o "narodowym charakterze" (kiedyś pewien pisarz wprowadził określenie "russkij charaktier")ale też z rezerwą. Zresztą, ja, jako mimo wszystko, socjolog - a myślę że także i Pan(i) - dobrze wiemy, że ważniejsza jest świadomość, postawy, zachowania i działania (decyzje) tzw. elit narodowych niż   milionowych mas, które ciągle walczą o przetrwanie, gdy członkowie elit nie umieją myśleć mądrze i "z wyprzedzeniem", tak jak w szachach.
Bo przyszłość danego Kraju i Narodu rodzi się w ich głowach chociaż jest też wiadomo, że "człowiek strzela, a Pan Bóg kule nosi" (w innej wersji - "człowiek planuje, a Bóg się śmieje"); i daje się naukowo wytłumaczyć dlaczego tak się dzieje...

A co do "narodowych charakterów" (czyli "dusz"?)


Jest rzeczą dość prawdziwą, że Rosja - ofiara najazdów Waregów, Mongołów, Połowców, Tatarów, Krzyżaków, Polaków, Turków, Szwedów, Francuzów i Niemców wraz z Austriakami (nie wspominam o Wojnie Krymskiej) - wytworzyła pamięć i tradycję wypełnioną poczuciem zagrożenia, zarówno elit jak i "mas ludowych", co spowodowało, ze na czele rosyjskich wartości stoi bezpieczeństwo, a główną "cnotą" obywatelską jest zdyscyplinowanie, wierność władzy czyli "ruki po szwam"..
Ale XIX wiek, Złoty Wiek Rosyjskiej Kultury - gdy Imperium Rosyjskie trzymało pod butem także większość obecnej Ukrainy (resztę, niemałą, miała dość liberalna, od połowy tego wieku, Austria) - stopniowo zmieniał tę niewolniczą mentalność mimo, że np. większość pisarzy rosyjskich tego Wieku otarła sia o jakieś represje, nie mówiąc o artystach innych narodowości, choćby Ukraińcu T.H.Szewczence (nie pamiętam czy genialnym Gogolu (Hoholu?), też Ukraińcu)...


Bolszewicy, a potem "lepsza wersja" tych "najeźdźców" czyli komuniści (tych pierwszych było podobno w 1917 roku ok. 70 tyś.) "powtórzyli"- pod nową, "postępową" i "uniwersalną" ideologią - prawie całą historię Rosji, podbijając 150 mln. Rosjan i innych obywateli Imperium Rosyjskiego, wraz z wieloma jego"buforami", z wyjątkiem m.in. Polski, Finlandii,części Białorusi i krajów Pribałtyki. Podbój tego terytorium, zakończony dopiero w późnych latach 40-tych, wraz ze "zwycięską Wojną Ojczyźnianą", kosztował Rosję i jej "bufory" jakieś 50 mln. ofiar śmiertelnych i kilka razy więcej - innych ofiar...Pozostał strach, nędza dziesiątków milionów ludzi - jeśli nie setek  milionów. A co w Rosji oznacza wysokość "statystycznego" Dochodu Narodowego - to wie i rozumie tylko Putin i inni oligarchowie Rosji; podobnie jest w Ukrainie i Kazachstanie...


A "dusz" czyli charakterów Ukraińców istnieje kilka rodzajów: jedne są zbliżone do rosyjskich,wypełnionych strachem i służalczością, nihilizmem i fatalizmem , drugie zaś - zbliżone do polskich i/lub węgierskich ("kozackich") - pełnych poczucia i potrzeby sprawiedliwości, godności,wolności i "podmiotowości", z domieszką anarchiczności oraz zaradności, przebiegłości i czasami przesadnego indywidualizmu...


A wszystkie nasze "dusze" czyli "charaktery", nawet najmłodszych ale dorosłych,dzięki "dziedziczeniu"(np. "resortowe dzieci" czy "dzieci nomenklatury, noszą słabsze lub mocniejsze ślady "SOCZIEKA" ("sowieckiego cziełowieka"): pół-niewolnika, cwaniaka, ciemniaka (zawsze tak myślę o niejakim Olejniku z SLD, nawołującym do likwidacji IPN!), pijaczyny, anty-klerykała, rozpustnika itp.
I nad większością z nas, tych "umoczonych" w Starym Reżimie, unosi się Smrodek Strachu przed Pamięcią...i Prawdziwymi Poetami (bo, jak napisał Cz. Miłosz, "nie bądź bezpieczny, Poeta pamięta!"; jest taki napis na Gdańskim Pomniku Poległych Stoczniowców...)    

A pamiętają Państwo genialną piosenkę W.Wysockiego: "Spasitie naszi duszy, My briedim ot oduszija, Spieszitie k nam!"...  ("Ratujcie nasze dusze, Bredzimy od duchoty, Ratucie nas !")

Jakże to dzisiaj aktualnie brzmi!

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Rozmaitości