Bo o czym można debatować w trakcie kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego? O służbide zdrowia, o kolejach polskich, o powszechnej korupcji? Co tu jeszcze nowego można powiedzieć?
U naszego najbliższego sąsiada, kilkaset kilometrów od Stolicy Polski, dzieja się rzeczy, które w najlepszym przypadku grożą zalaniem Polski i sasiednich krajów przez miliony uchodźców, a władze naszego kraju chcą dyskutować o...ochronie zdrowia! No chyba, że trzeba podjąć przygotowania do przyjmowania rannych Ukraińców, do ew. epidemii czy podobnych spraw...
A w trakcie tego rodzaju kampanii głownym tematem debaty może być problem bezpieczeństwa Polski i Polaków, w tym bezpieczeństwa militarnego, energetycznego, ekonomicznego (utrata rynków wschodnich!), socjalnego czy bezpieczeństwa naszego rynku pracy, i tak już znajdującego się w opłakanym stanie!
Co zrobiła i co robią władze Polski - bo nawet nie wiem czy można mówić "polskie władze" - wobec tych koszmarnych zagrożeń, jakie się właśnie pojawiły w Polsce i wokół Polski, w najbliższym sasiedztwie naszego Kraju? Tego może dotyczyć debata liderów dwóch najwiekszych partii
Właśnie napływają dramatyczne informacje z Kijowa. Jeszcze wczoraj w usiuniętej notce, pisałem o mozliwym szaleństwie Rosji Putina w sprawie Ukrainy, a dzisiaj wydaje się, że oszalały Janukowycz przestał liczyć na pomoc swego Protektora - kto wie czy nie zasadnie - i postanowił sam zrobić porządek w zbuntowanym przeciwko niemu kraju! A może dostał takie polecenie lub otrzymał "karte blanche" w tych sprawach...
Potrzebna jest pilna interwencja różnych krajów, także Polski!



Komentarze
Pokaż komentarze (16)