Myślę, że po tym, co się już stało jest prawie pewne, że ci dwaj "żule", z Leningradu i Doniecka, Putin i Janukowycz, wybrali "Wariant Chiński", z 4 czerwca 1989 roku: rozstrzelanie ukraińskich patriotów, ich przyjaciół i sojuszników, jak na Placu Tienanmen w Pekinie!
Póki co, według wszelkich azjatyckich reguł wojennych, prowadzą grę na zdezorientowanie przeciwnika i jego wyczerpanie ("Izmotanije"); kazdy kolejny ich krok jest trudny do przewidzenia choć widzę, że Ukraińscy Powstańcy mają świadomość, z kim mają do czynienia; także nasze polskie doświadczenia każą być czujnym - komuchy potrafią sie przyczaić, a potem uderzają "z nienacka"...
Tu najlepiej powołać sie na "klasyka"...
Wysocki śpiewał: "Bud'tie że bditielny, wsio otnositielno, wsio, wsio!
Bądźmy więc czujni bo postkomuniści uderzaja w najmniej spodziewanym momencie; pokazali to we wczorajszym dniu - Dniu Żałoby (zresztą - za "terrorystów"!?).
Najczęściej, jak u nas, działaja pod osłoną nocy; ale to nie musi tak być zawsze...
Bądźcie więc czujni, Ludzie Dobrej Woli, nie dajcie się wprowadzić w błąd i zaskoczyć!
No, chyba żw na wschód od Odry pojawili się "Europejczycy"...
Tak czy inaczej - chciałbym sie mylić...



Komentarze
Pokaż komentarze (4)