Moje pytanie odnosi się głównie do trójkąta krajów: Ukraina, Polska i Rosja, chociaż można je odnieść także do Węgier, a nawet Niemiec...
Bo łatwo zauważyć, że w kilku krajach podjęto w ostatnim okresie próby budowania takiego systemu "sterowanej" demokracji, jaki został stworzony w Rosji Putina, na początku bieżącego stulecia. System ten miał zastąpić poprzedni system "monopartii" (w Polsce miała ona swoje "przybudówki" w postaciach ZSL i SD), który był faktycznie odmianą totalitaryzmu, w jej najbardziej zaawansowanej postaci - systemu komunistycznego.
Jest historycznym paradoksem, a może i absurdem - że to Polska jako jena z pierwszych krajów, pod egidą D. Tuska, naśladującego Putina, podjęła próbę stworzenia takiego systemu władzy, w którym praktycznie starano się stworzyć takie warunki w sferze struktur, procedur i bieżącej polityki, że tzw. opozycja nie miała szans na przejecie władzy w drodze wyborów. Takie działania przebiegały pod hasłem: "Raz zdobytej władzy nad Państwem nie oddamy!".
Janukowycz także doszlusował do tych dwóch "pionierów" i jako trzeci polityk strefy post-komunistycznej stworzył, w ciągu kilku lat, podobny - choć mniej sprawny - system w oparciu o tzw. "Partię Regionów". Ukraińcy, pokazując bezprzykładną mobilizację i determinację, a nawet heroizm, właśnie spowodowali jego głęboki kryzys w Ukrainie, co na dłuższą metę może skłonić sąsiadów Ukrainy, takze Białoruś, do pójścia w Ich Ślady...
Stąd chyba biorą się tak bardzo nieśmiałe kroki wspierania Ukraińców ze strony polityków III RP i Niemiec (gdzie powstała tzw. Wielka Koalicja rzadzacych partii) oraz Węgier (też przecież sąsiada Ukrainy!), a także zdecydowana wrogość "rosyjskiej demokracji sterowanej", opartej o partię hegemoniczną, z jej "przybudówkami"!
"Ciekawość" jak potoczy się dalej ten szczególny bój o przyszły model ustrojowy w ważnych Krajach Środkowej i Wschodniej Europy?
U nas, tzn. w Polsce, Ukrainie, w Rosji i ew. w Białorusi jest to - i będzie - także bój o likwidację postkomunistycznego dziedzictwa i jego wciąż aktywnych "nosicieli"...



Komentarze
Pokaż komentarze (5)