Przywódcy III RP, z Prezydentem i premierem na czele, którzy od lat jawnie lub w skryty sposób grają wyłacznie na Rosję Putina - zresztą, nie bardzo wiadomo dlaczego, bo bzdurne uzasadnienia Sikorskiego nie są warte funta kłaków - w rozbrajającym stylu przyznaja się do...finansowego bankructwa. Przyszła dla nich ...Godzina Prawdy.
Premier mówi wprost: nie możemy pomóc Ukrainie - bo nie mamy żadnych "zaskórniaków" czyli rezerw...
I jest to w pełni zrozumiałe.
Dwa są syntetyczne kryteria oceny kondycji Gospodarki Narodowej i jej potencjału ropzwojowego, tak samo zresztą jak każdego gospodarstwa domowego:
- poziom zadłużenia, wewnętrznego i zewnętrznego,
- liczba zarabiających w tym gospodarstwie oraz wielkość uzyskiwanych dochodów.
Jakie jest aktualne zadłużenie Polski widzimy na znanym liczniku w Centrum Warszawy; nota bene, to twórca tego licznika był i jest głównym winowajcą "dynamiki" tego licznika: walnie przyczynił siędo likwidacji polskiej wytwórczości, był współtwórcą tzw. czterech reform w rządzie J. Buzka, w tym tzw. reformy ubezpieczeń, która przez lata "pracowała na rzecz zadłużania" Polski.
Od lat tylko ok. połowy Polaków w wieku aktywności zawodowej pracuje i wytwarza Dochód Narodowy. POnieważ polska gospodarka jest prawie cały czas "na ścieżce bezzatrudnieniowego wzrostu" - stale jest z polskich zakładów pracy i /lub polskiego rynku pracy "wypchniętych" ok. 4,5 do 5,0 mln. potencjalnych pracowników; w tej sytuacji takze poziom płac - skądinad niski - nie jest ważny, bo w liczącym się odsetku gospodarstw jest tylko jedna osoba zatrudniona i zarabiająca....
To różni, stanowczo in minus nasza gospodarkę od np. gospodarek skandynawskich i zachodnio-europejskich; kondycja naszej gospodarki jest zbliżona i coraz bardziej zbliża się do stanu gospodarki Grecji i Hiszpanii; właśnie słyszymy, jak nasi "liderzy" się do tego przyznają, po latach nadzwyczajnych "sukcesów" ministra Rostowskiego...
A jak sie ma pustą kieszeń - to trzeba się zachowywać jak ten "szwagier" z telewizyjnej reklamy: "nie słyszę, w tym miejscu nie słychać, mów głośniej"... Zreszta, nikt rozsadny nie oczekuje od III RP, rzekomego "adwokata" Ukrainy w Europie, tego rodzaju pomocy.
Sama zresztą III RP potrzebuje pomocy i właśnie okrada swych obywateli ze zgromadzonych składek (chyba miały być nawet dziedziczone?), a przedsiębiorstwo "Lasy Państwowe" - z wytworzonych nadwyżek, które możnaby było przeznaczyć na ...ratowanie Podhalańskich Lasów...
A o "walce za nasza i Wasza wolność" juz lepiej nie mówmy; rosyjskie czołgi zawsze przecież niosły "wyzwolenie": Polsce, Finlandii, Węgrom Czechosłowacji, Afganistanowi, Czeczenii, Gruzji itp.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)