Przypominam fragment słynnego wiersza Największego Polskiego Poety, z lekka zmieniony:
Do Putina i jego Rosji:
"Gdzież jest król, co na rzezie tłumy te wyprawia?
Czy dzieli ich odwagę, czy pierś sam nadstawia?
Nie, on siedzi o pięćset mil na swej stolicy,
Król wielki, samowładnik świata połowicy.
Zmarszczył brwi, — i tysiące kibitek wnet leci;
Podpisał, — tysiąc matek opłakuje dzieci;
Skinął, — padają knuty od Niemna do Chiwy.
Mocarzu, jak Bóg silny, jak szatan złośliwy!
Gdy Turków za Bałkanem twoje straszą spiże,
Gdy poselstwo paryskie twoje stopy liże[5]:
Ukraina jedna twojej mocy się urąga,
Podnosi na cię rękę i koronę ściąga,
Car dziwi się — ze strachu drżą Petersburczany,
Car gniewa się — ze strachu mrą jego dworzany;
Ale sypią się wojska, których Bóg i wiara
Jest Car. — Car gniewny: umrzem, rozweselim Cara!"
Warto pamiętać o co tu nam, Polakom, Ukraińcom i innym Europejczykom chodzi:
Odsunąć jak najdalej to euro-azjatyckie piekło, świat mordów i przewrotów pałacowych, od Iwana Groźnego do Berii i Stalina, masowych mordów poddanych Rosji, zsyłek i deportacji, ślepych i celowych represji, terroru wobec ludzi myślących i krytycznych!
Jeśli nie można tego ukrócić, zlikwidować, zmienić - trzeba ten świat makabry, terroru i horroru odsunąć jak najdalej na Wschód!



Komentarze
Pokaż komentarze