Z prawdziwą satysfakcją, uznaniem i wręcz podziwem przeczytałem przenikliwy wywiad z Prof. Andrzejem Nowakiem w ostatnim numerze "Gazety Polskiej z dnia 12 marca br.; stawiałem podobne tezy na tym blogu, m.in. w notce "Oczyscić Dom..." ale dobrze jest znaleźć potwierdzenie własnych przekonań w wypowiedziach tak wybitnego autorytetu
Wywiad nosi tytuł: "Jeśli Polska ma być bezpieczna, trzeba zmienić rząd"...
Ja dodałbym jeszcze to, o czym juz wcześniej pisałeł: Jeśli Polska ma być wiarygodnym partnerem USA i W.Brytanii, gwarantów suwerenności i integralnosci terytorialnej Ukrainy, w historycznej i dramatycznej grze o przyszłość naszego wielkiego sąsiada i sojusznika, to nie mogą Jej reprezentować ci polscy politycy, którzy przez 6,5 roku świadomie i uparcie legitymizowali działania bandytów z Kremla i i ch marionetek: Prezydent B.Komorowski, premier D.Tusk, minister SZ R.Sikorski oraz minister SW - Sienkiewicz, nie mówiąc o tzw. doradcach tychże,w osobach prof. prof. Kuźniara czy Nałęcza, ewidentnych "agentów wpływu".
Zachęcając do lektury wywiadu Prof. Andrzeja Nowaka przytoczę tylko jeden jego fragment:
"...zbliżąją się wybory (w Polsce - W.P.). W tej perspektywie rzeczywistość, którą w sposób nie dający się zakryć żadną manipulacją medialna ujawnił Władimir Putin, czyli agresja rosyjska w Europie Wschodniej, kwestionuje wszystko, co reprezentowała dotychczas Platforma, prezydent Komorowski, rząd Tuska (podkr. W.P.). Żeby uwarygodnić się, próbują ...przybierać poważne miny i mobilizują opinię publiczną oraz odwołuja się do Unii Europejskiej i NATO dla wsparcia Ukrainy....Im sytuacja jest powazniejsza, tym bardziej media nawołują, by skupić się wokół umiłowanego przywódcy i jego paladynów...
Musimy przypomnieć błędy, które pozwoliły Putinowi dokonać rozbioru Ukrainy. Gdy minister Sikorski woła o Nobla dla siebie ustami pana Protasiewicza czy senatora Libickiego lub innyvch, równie powaznych postaci, trzeba przypomnieć jaką rolę odegrał on w doprowadzeniu do izolacji Ukrainy). Polska odwróciła sie od niej w ciągu ostatnich siedmiu lat (podkr. W.P.)"



Komentarze
Pokaż komentarze (18)