Pamiętam, że profesor (mędrzec) T. Kotarbiński, gdy mówił o tzw. efektach perwersyjnych, czyli, według socjologów francuskich, "efektach kontr-intencjonalnych", podawał dla zilusytrowania zjawiska, przykład małpy w kąpieli, która, wprawdzie potrafiła odkręcić kurek z gorącą wodą ( i zimną), w jakimś momencie trafiła zdolność zakręcenia tego pierwszego kurka i potem...Państwo wiedzą, co się działo.
Inny opis tego zjawiska nazywa sie "wywołaniem wilków z lasu". Uśpione lub czające się wilki, sprowokowane jakimiś tam działaniami, rzucają się stadnie na jakąś ofiarę; wiadomo, jak sie to na ogół skończy...
Wczoraj przeczytałem w "Gazecie Polskiej. Tygodniowej." artykuł Krzysztofa Zielke pt. "NATO wraca do gry", pokazujący dość konkretnie początek pierwszej fazy sygnalizowanego wyżej zjawiska. Bardzo Państwu polecam ten artykuł, który jest pierwsza dobrą próba analizy perwersyjnych efektów działań Rosji Putina wobec Ukrainy i Świata. Mam nadzieję, że ten artykuł nie jest przejawem chciejstwa i obrazuje proces przebudzenia tzw. Zachodu czyli głównie USA - bo jeszcze nie Niemiec - w obliczu dramatycznej agresji szaleńcółw z Kremla...
Ostanie pokrzykiwanie lub popiskiwanie Ławrowa sygnalizują, że tzw. "Hameryka" - jak ktoś tu pokpiwał - już sie obudziła i działa według nieźle przemyślanej strategii...
Brawo, bracia zza oceanu, nie traćcie czasu! To jest doskonały czas aby przyłożyć i Rosji, i Niemiaszkom!
Pomożemy!


Komentarze
Pokaż komentarze (5)