Trwa kampania wyborcza do Parlamentu Europejskiego. Lansują się neo-bolszewicy w rodzaju Palikota, Rozenka, Biedronia czy Grodzkiej..., głownie tym, że walczą o tzw. "świeckie Państwo", opisane w Konstytucji PRL-bis, stworzonej przez ekipę z dominacją postkomunistycznych legislatorów i ich pomagierów, "spreparowanych" w latach komunistycznego panowania; nazwisk tych "prawodawców", z litości, nie podam - ich admiratorem, amatorem i adoratorem jest niejaki prof.Hartman z Krakowa, "ni pies ni wydra", podobno filozof..., a w duszy swej - bolszewik! Przyboczny neobolszewika Palikota...
Ostatnio kupiłem kolejne wydanie "Konarmii" Izaaka Babla. W okrutnie przenikliwym wstępie Jerzego Pomianowskiego przeczytałem m.in. to, co cytuję"
"Bolszewicy dostarczyli najpiękniejszego w dziejach usprawiedliwienia najbardziej sromotnym popędom człowieka. Usprawiedliwienie było szczytne i - co ważne - zrozumiałe dla każdego. Oto gwoli równości wszystkich ras i narodów, gwoli zbawienia od wszelkiego wyzysku i ucisku -dano rozgrzeszenie zawiści, chciwości, okrucieństwu, czekającemu w każdym z nas na sposobność.
To ono, rozgrzeszenie każdej krzywdy, zadanej w imię nowego ładu (bez taboo - W.P.) stało się ważnym sekretem sukcesów rewolucji (i chwilowych sukcesów Twojego Ruchu, właśnie startującego do PE - W.P.)".
Rodacy, bądźmy czujni! Tak się kiedyś rodził Sowieckij Sajuz, jakieś 90 lat temu...
Ci, którzy naiwnie sądzą, że zagrożenie bolszewicko-komunistyczne to "pieśń przeszłości" bardzo się mylą. To, że współcześni bolszewicy i/lub komuniści są także posiadaczami nie ma żadnego znaczenia. Spajającą ich ideologią jest nihilizm, a główną zasadą uprawiania polityki - cynizm; pod tym względem stanowią jedynie niewielką część ogromnego Bagna - czy nawet Gnojowiska - które od lat zalewa nasz Kraj, a teraz wylewa się już także do tzw. Europy.
Zmiana pokoleniowa jedynie nasila te tendencje, o czym świadczy pojawienie się "generacji ciemniaczków" w rodzaju Olejnika, Kwiatkowskiego, Jońskiego, Rozenka, Biedronia, Nowickiej, Sierakowskiego itp., którym wydaje się, że są "nosicielami i rzecznikami Postępu", a którzy głoszą hasła i poglądy, które doprowadziły do wszystkich tragedii ostatnich 100 lat. Są oni tylko nędzną imitacją i powtórką potworków w rodzaju Lenina, Stalina, Hitlera, Goebelsa, Mao, Polpota i innych ćwierć-inteligentów i zbrodniarzy XX wieku; pokolenie Kwaśniewskich, Millerów, Palikotów czy Siwców stanowi tylko coś w rodzaju "łącznika" pomiędzy twórcami parszywej, komunistycznej przeszłości a kreatorami równie obrzydliwej przyszłości, wypełnionej nierównościami społecznymi, niesprawiedliwością i nowymi, coraz bardziej wyrafinowanymi metodami zniewolenia "maluczkich"...

