Myślę, że ten swoisty sondaż, jakim okazały się wybory do Parlamentu Europejskiego, pozwala na sformułowanie kilku ważnych obserwacji, pozwalajacych na snucie pewnych prognoz, co do dalszych wyborów w naszym Kraju, szczególnie samorządowych i parlamentarnych.
Po pierwsze - co mnie szczególnie raduje - wyeleminowana została zarówno neo-bolszewia (Palikot, Rozenek, Kwiatkowski itp.), jak i kilku "starych" bolszewików (Siwiec, Kwaśniewski, Kalisz itp.); ta nihilistyczna formacja była i jest groźna, gdyż cwanie gra na nucie "postępu", "europejskości", anty-religijności i "modernizacji przez demoralizację i deprawację", co jest szczególnie groźne dla młodego pokolenia Polaków, sponiewieranego i sfrustowanego rzeczywistością III RP... Oczywiscie, "medialne resortowe dzieci" dalej bedą lansować tych anty-bohaterów ale chyba jednak już z mniejszym natężeniem, bo to koniunkturaliści...
Po drugie, post-komuniści millerowcy, szczególnie bezczelnie lansujacy zasługi swoje i śwoich "świetych" (np. Jaruzela) w "europeizacji" Polski i polskiej polityki - zapominając o tym. że to oni ten proces opóźnili o te "drobne" 8 - 10 lat "wkładając Solidarność do lodówki" 13 grudnia roku pamiętnego - zostali zmarginalizowani. "Trzymają się" jeszcze "na Millerze" ale ten, za przeproszeniem, "przeor" już chyba niedługo będzie lansował swój "klasztor"...
Po trzecie, jest oczywiste, że trwa proces staczania się tzw. obywatelskiej Platformy po równi pochyłej; niestety, trwa za długo, co m.in. skutkuje zniszczeniem obywatelskości Polaków i ich aspiracji partycypacyjno-politycznych. Wskaźnik uczestnictwa w wyborach, będący m.in. rezultatem "edukacji politycznej" prowadzonej przez władze III RP zbliżył się do "dennego poziomu", co trwale podważa demokratyzm systemu politycznego dzisiejszej Polski; jest on kombinacją oligarchii, partiokracji, mediokracji i biurokracji, ze śladową domieszką elementów demokratycznych (nawet samorządy utraciły zaufanie Polaków).
Po czwarte, poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości powoli ale systematycznie i konsekwentnie rośnie mimo wciąż wrogiego nastawienia głównych mediów, szczególnie elektronicznych, w tym także nazywanych "publicznymi"; ich stronniczość pro-rządowa i pro-platformerska nie ulega kwestii. Szczególnie ważny jest wzrost poparcia dla PiS w młodym pokoleniu Polaków i na wsi - daje on prawdziwe powody do optymizmu. Wyborcy ukarali różnego rodzaju odszczepieńców, w rodzaju pyszałków ziobro-, dorno- i kursko-podobnych, a także ewidentnych zdrajców (casus M.Kamińskiego), pokazując im "czerwoną kartkę"!
Brawo, Rodacy! Alleluja i do przodu!
Smutnym faktem jest chwilowy sukces "starego mąciciela i rozbijaki", J.Korwina-Mikkego, który w 50-lecie swej mętnej aktywności swego rodzaju "chłopskiego filozofa" i ćwierć-inteligenta - pełno ich było w XX wieku - zdołał przyciągnąć dość spory odsetek naiwnych, sfrustrowanych i zdezorientowanych, głównie młodych, Polaków, wyprowadzając ich, jak przysłowiowych baranów, poza granice i opłotki realnej pol (jak niegdyś Tymiński, a potem KL-D czy Palikot). Można mieć nadzieję, że ta formacja dość szybko się rozleci, a główny bohater podejmie swoją mętną i jałową "misję", z uporem Syzyfa...
A PiS-owi pozostanie poważne i pilne zadanie: przyciągnięcie i zagospodarowanie elektoratu "nieboszczki" Solidarnej Polski, Polski Razem i "zbłąkanych owieczek" J.K.M; nie pozwólmy żeby jeszcze raz ich głosy się zmarnowały!!!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)