Jak na "sztywniaka" - wręcz w pruskim stylu - zmarły generał okazał się w swoim życiu bardzo giętki!
Jak się mozna domyslić - w dzieciństwie i młodości był ministrantem i dobrym katolikiem, potem został wiernym komunistą, wręcz rodzajem komunistycznego janczara, następnie tworzył neoliberalny i quasi-demokratyczny porządek III RP, nie wspominając o militarnym, totalitarnym systemie okresu stanu wojennego, nie tylko tym formalnym. Na starość powrócił do lat dzieciństwa i młodości...
I wszystko mu się opłaciło, nawet " Kościół-Matka nasza" okazał mu miłosierdzie - mimo, że nie wymierzono mu sprawiedliwości i nie słyszałem, by okazał on skruchę, przynajmniej publicznie...
W okresie bezpośrednio powojennym uczestniczył w niszczeniu tych, którzy okazali wierność Ojczyźnie-Polsce, a potem - jako "prawdziwy komunista" był tym, którzy pacyfikował i kazał mordować robotników, rzekomą "klasę panującą" w PRL...
I powtórzyła się historia Targowicy: głównych jej inicjatorów nie ukarano, bo nasz Kraj zajęli zaborcy. Otóż w "pół-wolnej III RP" - KTÓRĄ BĘDĄ ZA KILKA DNI CZCILI JEJ FUNKCJONARIUSZE, rządzący zapewnili generałowi bezpieczeństwo i inne przywileje, a żyjący prezydenci III RP oraz funkcjonariusze Kościoła zaszczycili swą obecnością uroczystą mszę w jego intencji...
Mówi się, że hipokryzja to hołd złożony przez Występek - Cnocie...
A tu mamy do czynienia z Cnotą, może i rzekomą, która złozyła hołd ZDRADZIE I WYSTĘPKOWI!
JAK MAWIALI - A NAWET KRZYCZELI - "STARZY" POLACY: RANY BOSKIE! JEZUS, MARYJA!!!
A CI, KTÓRZY ZGINĘLI "PO JEWO PRIKAZAM" - PRZEWRACAJĄ SIĘ W GROBACH...


Komentarze
Pokaż komentarze (1)