To, co się dzieje w mediach to istny obciach i istna poruta!
Czyścibuty, tzn. redaktorzy ze środowiska "resortowych dzieci", politycy o prl-owskim i post-komunistycznym rodowodzie, prokuratorzy (na czele z Czołowym), adwokaci (rządowi i kiedyś antyrzadowi) niektórzy celebryci, rzucili się do czyszczenia butów "carskiej" (prezydenckiej) pary", zdmuchiwania z nich kurzu, otrzepywania nogawek, a nawet - lizania podeszw i obcasów.
Dzieją sie rzeczy rodem z chińskiego, cesarskiego dworu (gdzie ja to widziałem?)...
Przy okazji błyskawicznie odtwarza się Układ, który można też nazwać Sitwą (nowocześnie - Siecią), , niemal identycznie do podobnego zjawiska z czasów tzw. IV RP, gdy obowiązywało hasło: "wszystkie (brudne!) ręce na pokład!", bo oni mogą nam sie dobrać do d...y", a przecież było tak dobrze i nic, absolutnie nic, nam nie zagrażało...
Wtedy obowiązywała "solidarność złoczyńców", całkowicie inkluzywna, każdy "umoczony" był nasz i czuł się zobowiązany do służenia wspólnej sprawie, nawet Kolarska-Bobińska... A dzisiaj coś sie popieprzyło, niektórzy z naszych pobłądzili, pogubili się, no, z wyjątkiem ofiar "sztokholmskiego syndromu", Niesioła i Michnika...okazaliśmy się w sumie jacyś niezborni... O Palikocie nasz, co nas czeka?
A Hannibal u wrót!
No, więc czas na batożenie!
Gdzie są te nahajki? Wezwać Kozaków!
Niestety, od 6 misięcy, a może i dłużej, zbuntowali się!
Więc może Biuro Ochrony Rządu i Prezydenta...? Jak on się nazywa, ten nasz "ochroniarz"?


Komentarze
Pokaż komentarze (12)