Liga Pazernych Rabusiów dostała amoku koncepcyjnego, odwrotnie proporcjonalnego do sondażowego poparcia. Ja jestem człekiem ufnym i chętnie wierzę tow. Wierzejskiemu (de domo Gomułka), że on i jego mafiozi z LPR z pornografią nie maja niczego wspólnego, ba, ze wstrętem odwracają oczy w trakcie seansu filmowego podczas tak zwanych momentów (stąd poseł Wierzejski nie jest kompetentny do udzielenia odpowiedzi na pytanie "Czy w produkcji "Ogniem i mieczem" z jeziora wychodziła naga Izabela Skorupka czy też dublerka?"), ewentualnie potrafią precyzyjnie odróżnić pornografię od zwykłej, niepornograficznej golizny; w tym ostatnim przypadku chętnie posłuchałbym towarzyszy z LPR wyjaśniających konkretnie różnicę między jednym i drugim, z pewnością zabawy byłoby co niemiara.
No, skoro jednak tow. Gomułka (primo voto Wierzejski) zapewnia, że nie prenumeruje "Hastlera" czy innego "Plejboja", to przez grzeczność nie będę temu przeczyć. ze zrozumieniem przyjmuję również do wiadomości opinię, że pornografia jest be i w ogóle nie comme il faut. Nie o to mi jednak chodzi: poseł PZPR... pardon, LPR, odrobinę bowiem przesadził w swej krucjacie: otóz ma szczery, komsomolski zamiar karać za posiadanie pornosów. Innymi bukwami, ów natchniony mołodiec chce mnie pozbawić własności prywatnej oraz uzurpuje sobie prawo do grzebania w moich prywatnych ruchomościach. Naruszanie Prawa Własności to dopiero pornografia, towarzyszu Pierwszy Sekretarzu! I to taka w wersji hardcore.
Miejmy nadzieję, że kieszonkowcom z gangu tow. Wierzejskiego przyjdzie również do głowy wymienić całą kadrę policajów na podzielających poglądy swoich mocodawców z PZPR... och, najmocniej przepraszam - LPR - czyli brzydzących się pornografią, dzięki czemu rewizji naszych komputerów będą dokonywać z zamkniętymi oczami.
13:41, xiazeluka , Xiazeluka




Komentarze
Pokaż komentarze (1)