Grzegorz Wszołek - gw1990 Grzegorz Wszołek - gw1990
46
BLOG

Blamaż Cezarego Michalskiego

Grzegorz Wszołek - gw1990 Grzegorz Wszołek - gw1990 Polityka Obserwuj notkę 11

Trudno mi inaczej nazwać jego notkę na swoim blogu, w portalu redakcja.pl z dnia wczorajszego. Publicysta "Dziennika" przeżył ogromną polityczną metamorfozę w ciągu dwóch ostatnich lat. Jego gazeta miała stworzyć alternatywę dla "Gazety Wyborczej", a ostatnio naprawdę jedzie po tej samej linii poglądowej. Ostatni wpis Michalskiego dotyczył jednak blogerów, więc trudno mi się do tego nie odnieść. Dziennikarz ma tylko w jednym rację - w Polsce jest ogromne zacietrzewienie polityczne. Szkoda, że ukrył to między wierszami i skupił się tylko na jednej stronie sporu.

Michalski w sposób rażąco niesprawiedliwy zaatakował blogerów o poglądach prawicowych. Wydaję mi się, że sam kiedyś uważał się za człowieka, który wyznaje poglądy i wartości tego skrzydła politycznego. Kiedy czytam już pierwszy akapit jego tekstu, dochodzę do wniosku, że miał on ciężki dzień. Zupełnie niesmaczne było porównanie "internetowych  zwolenników PO i PiS" do pornografii. Michalski napomknął też coś o onanizmie - może ma z tym jakiś problem, bo zupełnie nawiązanie do czynności erotycznych jest pozbawione sensu. Oczekiwałbym czegoś bardziej intelektualnego i odkrywczego od redaktora ponoć porządnego i opiniotwórczego medium. Już notką sprzed paru miesięcy, o trzech latach prezydentury Kaczyńskiego, Michalski zaprezentował poglądy właśnie zacietrzewionego, walącego głową w łeb, prostolinijnego blogera. Choćby te wypociny z wymienionego tekstu nie wymagają komentarza:

"Za jego pośrednictwem działa Jarosław Kaczyński, ale nie tylko on. Na plecach Lecha Kaczyńskiego wypromowali się "Tageszeitung", Janusz Palikot, Piotr Kownacki..."

To zdanie miało być uwiarygodnieniem tezy, dlaczego Michalski popełnił błąd życia, głosując w 2005r.  na obecnego prezydenta. Pisanie o promocji niemieckiego szmatławca i politycznego błazna , jakim jest Palikot, przez prezydenturę Kaczyńskiego nie jesty już nadużyciem, a świadomym wprowadzaniem w błąd i pójście w kierunku nawalanki. Co ciekawe, w tekście nie znajdziecie żadnego racjonalnego argumentu i błędów, które miałby zauważyć redaktor. O czym to świadczy, jak nie o blamażu  i upodobnieniu się w zupełności do środowiska ponoć największego wroga - michnikowszczyzny?

Wrócę jednak do tekstu z wczoraj pt. "Prawicowe zabawy w Internecie". Cezary Michalski zacytował tam wypowiedzi prawicowych blogerów (choć tak niewyraźnie napisał autor, że mam się domyślać, czy chodzi o polityków tego skrzydła, czy blogerów). Szkoda, że nie przejrzy sobie blogosfery chociażby z redakcji.pl. Szkoda, że nie popatrzy na siebie. Albo na środowisko dziennikarskie, które reprezentuje. Niech przypomni sobie jad reprezentanta myśli lewicowej, co prawda związanego z michnikowszczyzną - Tomasza Wołka w stosunku do Beaty Kempy z PiS. Wypada mi współczuć tylko panu Zarembie, którego uważam za fantastycznego i obiektywnego dziennikarza. Nigdy mu nie odbiła sodówka, jak w przypadku redakcyjnego kolegi. O Janie Wróblu, drugim rodzynku, już nie wspomnę. Takich ludzi potrzebują media opiniotwórcze.

Najśmieszniejsza jest jednak końcowa fraza Michalskiego:

"A żeby nie być niesprawiedliwym, dodam tylko, że lewica bardzo często bawi się i żyje dokładnie tak samo."

Potok słów, niesprawiedliwych, obraźliwych i niesmacznych, jak porównanie do branży porno i końcowy frazes. Frazes śmieszny, który pogrążył Michalskiego zupełnie. Chyba sam się w wywodzie pogubił i chciał być poprawny politycznie. Nie wyszło mu, a zdanie ostatnie mógł sobie darować. Żeby była jasność - dostrzegam od dawna zacietrzewienie, nieraz atakowano w salonie 24 przeciwników PiS / PO bardzo brzydko, musiałem wiele postów wycinać, ale czasem też mi się obrywało niezasłużenie i w  sposób chamski. Taki sposób przedstawienia rzeczywistości jest jednak czymś, na co zgodzić się nie mogę. Uważałem tego publicystę do niedawna za człowieka odważnego, który chce podjąć wyzwanie i walczyć z manipulacjami "Gazety Wyborczej" za pomocą obiektywnego i rozsądnego pióra. Przykro mi, ale zdanie muszę skorygować. A Michalski niczym nie różni się od opisanego niesprawiedliwie zjawiska. 

Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).  Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą. Grzegorz Wszołek Utwórz swoją wizytówkę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka