Oficjalna strona KPRM: Decyzją premiera Donalda Tuska za przeciwdziałanie i walkę z korupcją z ramienia rządu będzie odpowiadać Julia Pitera. Została ona sekretarzem stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i pełnomocnikiem rządu ds. opracowania programu zwalczania nadużyć w instytucjach publicznych.
Julia Pitera po wybuchu afery hazardowej: Ja nie mam walczyć z korupcją(...) Moja funkcja polega na przeciwdziałaniu różnym działaniom w strukturach państwa.
Od wybuchu afery hazardowej (i zapomnianej stoczniowej) minęło prawie 6 miesięcy. W tym czasie Julia Pitera zarzekała, że ona nie zajmuje się korupcją. Nie bardzo wiadomo, jakie kompetencje ma Pani Minister i do czego w ogóle została powołana. Przez cały ten czas działa komisja śledcza. Dziennikarzy sama afera nie interesuje. Kto się nią zajmuje, poświęca czas na czytanie stenogramów, wyciąganie wniosków, analizę? Brygida Grysiak, Piotr Gursztyn, czasami Michał Szułdrzyński i Piotr Nisztor. Trzech dziennikarzy "Rzeczpospolitej" i jedna z TVN 24. Piękne świadectwo dla naszych mediów. W Salonie 24 większość przesłuchań została omówiona, mi wcięło ostatnio dość obszerny tekst o zeznaniach przed komisją śledczą Moniki Rolnik. Okazuje się, że Pitera niczego nowego nie odkryła. Nie wiem, ile czasu pracowała nad raportem, ale większość opisywanych przez nią rzeczy można wyczytać nawet...w Salonie 24.
TVN24:Nierzetelne, nieprzejrzyste i wykraczające poza zasady uzgadniania ustaw - tak Julia Pitera opisuje działania ministerstwa sportu w aferze hazardowej. Pitera wskazuje także na przewlekłe i nieskuteczne prace w ministerstwie finansów. Minister ds. walki z korupcją przedstawiła w środę raport przedstawiający działania ministerstwa w latach 2008-2009. (...) Mało wiarygodne - zdaniem Pitery - były wyjaśnienia dyrektor generalnej ministerstwa sportu Moniki Rolnik w sprawie wycofania się resortu z poparcia dla dopłat do gier. Rolnik w zeznaniach przed sejmową komisją śledczą tłumaczyła, że był to wynik niezrozumienia przez dyrektora Departamentu Prawno-Kontrolnego ministerstwa Rafała Wosika polecenia, które wydał ówczesny szef resortu Mirosław Drzewiecki. Tymczasem e-maile Wosika zawierają sformułowania o "rezygnacji z dopłat" - pisze w raporcie Pitera. Jej zdaniem dowodzi to, że pracownicy ministerstwa mieli świadomość, że chodzi o rezygnację z dopłat, a nie wyłącznie zmianę uzasadnienia dotyczącą tego fragmentu ustawy - jak tłumaczono.
E-mail Wosika do Rolnik z 29 czerwca wskazywał jasno na wyłączenie dopłat. Monika Rolnik tymczasem całą winą za przygotowanie pisma z 30 czerwca obarczyła właśnie dyrektora Departamentu Prawno-Kontrolnego, choć jego treść otrzymała do akceptacji. Tłumaczenie, że Ministerstwo chciało się wycofać z hali mnie nie przekonuje. Ten rzekomy "błąd" również - bo skoro Wosik dał tak dużą plamę, to dlaczego otrzymywał nagrody, "porównywalne", jak oznajmiła na przesłuchaniu Rolnik, do tych Rosoła? To tylko taka moja dygresja do fragmentu z raportu Pitery.
Pani Minister krytykuje również Jacka Kapicę za chaos przy pracach nad ustawą i brak koncepcji zmian. Czy to coś nowego?
O tym, że Mirosław Drzewiecki i jego ludzie chcieli - pod naciskiem branży hazardowej - usunąć dopłaty z projektu, wiedzieliśmy. Czy Julia Pitera na tak oczywiste wnioski potrzebowała 6 miesięcy? Dlaczego raport jest tajny? Inna sprawa, iż "szokujące" dokumenty Pani Minister mają to do siebie, że albo lądują w koszu albo są gniotami albo są utajnione.
Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).
Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą.
Grzegorz Wszołek
Utwórz swoją wizytówkę
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka