Uroczystości upamiętniające 70. rocznicę Zbrodni Katyńskiej nie przyniosą tak bardzo oczekiwanego przełomu. Zgodnie z przewidywaniami, nie padło słowo "przepraszam" ze strony rosyjskiej. Nic nie wskazuje też na to, by rosyjskie archiwa stały się dostępne dla polskich historyków. Zapowiadanych, nowych dokumentów dotyczących Katynia, Tusk również do Polski nie przywiezie.
Uroczystości zaczęły się "niezręcznie", od wielkiego oczekiwania na Putina. Nie był to zbyt miły gest w kierunku polskiej delegacji. Premier Rosji nic przełomowego nie powiedział, choć raz padła wzmianka o Stalinie. Putin skupił się bardziej na ofiarach rosyjskich. Przemówienie ogólnikowe, być może zgodne z oczekiwaniami Rosjan - jeśli wierzyć sondażom TVN, większość z nich nie oczekiwała po nim słowa "przepraszam" w kierunku Polaków. Nie rozumiem zaś tego zdania: Zebraliśmy się tutaj w związku ze wspólną pamięcią i wstydem(...). Jeżeli słowa Putina zostały dobrze przetłumaczone, to jest to - lekko mówiąc - pewien nietakt. Za pomordowanych polskich jeńców w Katyniu nie możemy się wstydzić. Ten wstyd nie nie jest wspólny - doskonale zdaje sobie z tego sprawę premier Rosji. Nie możemy żyć tylko przeszłością- zgoda, choć bez przeszłości nie sposób patrzeć przed siebie. Tym bardziej bez prawdy i zadośćuczynienia.
Donald Tusk spisał się o niebo lepiej, choć jego przemówienie na kolana mnie nie powaliło. Zabrakło mi z oczywistych względów wzmianek o paktach Ribbentrop-Mołotow, o agresji radzieckiej na Polskę, o totalitarnej polityce sowieckiego państwa, polskiego okupanta. Choć doceniam emocjonalność tych słów: Dla nas rozstrzelano tutaj każdego z osobna, tu ginął człowiek po człowieku. (...) Ważne jest dla nas każde nazwisko, każda informacja, każde świadectwo. Premier dużo mówił również o drodze do pojednania.
Nie da się jednak budować zdrowych, sąsiedzkich relacji, opartych na ogólnikach, braku zadośćuczynienia i imperialnych skłonnościach, które nie respektują interesu polskiego (jak choćby budowa Gazociągu Północnego). Słowa "przepraszam" nie było i być nie mogło.
Czy kiedykolwiek nastąpi w kwestii historycznej pomiędzy Rosją a Polską przełom? Dzisiaj była ku temu znakomita okazja - niewykorzystana. Zobaczymy, co powie za parę dni Lech Kaczyński.
Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).
Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą.
Grzegorz Wszołek
Utwórz swoją wizytówkę
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka