Stary Wiarus Stary Wiarus
337
BLOG

Bransoletka Obywatelska

Stary Wiarus Stary Wiarus Technologie Obserwuj notkę 8

 A co by było, gdyby wykorzystać technologię GPS do odbudowy zaufania społecznego do polityków polskich, bądż nawet szerzej, ogólnej odbudowy zaufania do autorytetów krajowych z dowolnej dziedziny?


Co by było mianowicie, gdyby każdy poseł i senator w dniu zaprzysiężenia dostawał od skarbu państwa bransoletkę lokacyjną GPS, taką samą jak używane przez organa ścigania i służby więzienne na całym świecie do monitorowania warunkowo zwolnionych?


Po zaprzysiężeniu posłów, następowałaby krótka ceremonia zapinania bransoletki na nodze na cały okres kadencji. Bransoletki nie muszą być monitorowane lokalnie, ich GPS może być połączony z centralnym ośrodkiem kontrolnym przy pomocy sieci telefonii komórkowej.


Ośrodek kontrolny mógłby mieć portal sieciowy, na którym każdy mógłby oglądac na mapie Google położenie geograficzne dowolnie wybranego polityka z dokladnością do 50 cm. Nie upieram się, by można to było czynić w czasie realnym, ze względu na konieczność rozsądnej ochrony bezpieczeństwa osobistego nosicieli Bransoletki Obywatelskiej (BO) przed terrorystami, przestępcami i wyborcami.


Wystarczy mi opóźnienie rzędu, powiedzmy, trzech dni, które pokaże mi, gdzie premier był trzy dni temu (i we wszystkie inne dni od początku kadencji).


BO między innymi uniemożliwi politykom wyłgiwanie sie z biznesowych spotkań w Mariottach i Radissonach. Co z odbiorem GPS wewnątrz budynków? Spoko. Do standardowych repetytorów telefonii komórkowej umożliwiacych posługiwanie się komórką wewnątrz budynków o konstrukcji żelbetowej, dodamy opcję A-GPS.


To pozwoli ustalić nie tylko na którym piętrze Mariotta przebywał trzy dni temu polityk, i jacy inni politycy przebywali wtedy na tym samym piętrze, ale nawet, dzięki precyzyjnemu pomiarowi wysokości, pozwoli na supozycje czy polityk stał, siedział czy leżał i czy przebywał  był na dywanie, na parapecie okna, w łóżku czy w wannie (bransoletka zakladana na kostkę jest wodoszczelna).


Sedno mojego pomysłu na czym innym polega. Otóż przewiduję, że po okresie początkowego świętego oburzenia, że oto traktuje się polityków, tą sól ziemi polskiej i elitę narodu, jak przestępców, wielu polityków zacznie dostrzegać dobre strony systemu. System BO bowiem będzie dostarczał niezbitych dowodów lokalizacji polityka, przy pomocy których będzie można niszczyć oszczerców, a także wyprodukować 'imydż' polityka z BO na kostce jako człowieka fundamentalnie uczciwego, który nie ma nic do ukrycia.


Jeśli dajmy na to Superekspres napisze jutro, że w zeszłym tygodniu poseł Krzysztof Bosak spędził noc na podwarszawskiej daczy kobiety nie będącej jego żoną, to każdy natychmiast będzie mógł sprawdzić, że to nieprawda, ponieważ po kliknięciu myszką na ekranie pozycji w menu "Bosak, K." okaże się, że poseł przebywał był w tym czasie na Marszu Niepodległości. 


Sekretarka posła zadzwoni więc w takim wypadku do SE, i jeszcze tego samego dnia prawnicy redakcyjni ciupasem w zębach przyniosą posłowi grubą kopertę ze zryczałtowanym odszkodowaniem, w zamian za odstąpienie od roszczeń cywilnoprawnych.


W krótkim czasie wszyscy politycy zaczną z dumą nosić BO na widocznym miejscu, jako order uczciwości - napierw na przegubie ręki, jak zegarek, potem na szyi. W odpowiedzi na zapotrzebowanie, producent bransoletek zacznie dostarczać te urządzenia w żywych i wesołych kolorach, zamiast matowo czarnych. Politycy będą nocić na widocznym miejscu BO w kolorach partyjnych, członkowie rządu biało-czerwone.


Widząc co sie dzieje, elita biznesu, finansjery, mediów, rozrywki i nauki polskiej zacznie nosić BO ochotniczo, z własnej inicjatywy, z własnej kieszeni płacąc za monitoring. Nad ulicami będą wisieć transparenty reklamowe "Nie masz nic do ukrycia? Udowodnij to w sieci Orange - bezpłatna BO z natychmiastową aktywacją, przystępny abonament"


Artyści będą projektować na indywidualne zamówienia ozdobne obudowy do BO, w szkle, egzotycznym drewnie, brązie, metalach szlachetnych, czasem wysadzane klejnotami.


Profesor Sadurski z dumą nosić będzie na szyi dużą BO obszytą futrem australijskiego wombata (torbacz żyjący w podziemnych norach, wprawny w ryciu głębokich dziur).


Szybko podniosą sie głosy, aby można bylo przez BO transmitować audio i wideo. Przemysł stanie na wysokości zadania, i wypuści na rynek kosztowne bransoletki "BO See You See Me". Posiadacz bransoletki BO/SYSM dalej będzie podawał do wiadomości publicznej swoją lokalizację ale będzie miał jeszcze dodatkowo do wyboru udostępniać lub blokować audio i wideo, pokazywane na portalu z takim samym opóźnieniem. Za streaming danych video/audio nosiciel BO/SYSM, lub jego sponsor, będzie płacił stawki rynkowe operatorowi sieci komórkowej.


Po upowszechnieniu się zwyczaju pięcioletniej archiwizacji dźwięku i obrazu z BO upadnie ku satysfakcji moralistów cały krajowy przemysl pornograficzny, bo na publicznym portalu monitorowania BO będzie można za darmo zobaczyć lepsze rzeczy.


Episkopat nie tylko nie będzie tej praktyki potępiał, ale będzie ją błogosławił – duszpasterze w konfesjonałach uzyskają bowiem możliwość weryfikacji na miejscu, na laptopie, wiarygodności spowiedzi grzeszników (… "niestety, mój synu, od ostatniej spowiedzi śwętej cudzołożyłeś nie cztery, tylko dwadzieścia cztery razy" …).


W życiu publicznym ostaną się w obiegu tylko te autorytety, ktore będą w stanie, na każde życzenie dowolnej osoby fizycznej lub prawnej, udowodnić danymi BO, że żyją zgodnie ze swoim publicznym credo.


Udziałowcy polskich sieci komórkowych zrobią takie pieniądze na abonamentach od elity, że wkrótce kupią od rządu USA Hawaje, jako miejsce wakacji poza zasięgiem BO.

Konieczność wzmocnienia infrastruktury telekomunikacyjnej i informatycznej kraju, obciążonej ciągłą transmisją danych z milionów BO, uczyni Polskę mocarstwem internetowym.


Trybunał Konstytucyjny jednogłośnie odrzuci projekt ustawy dopuszczajace monitorowanie dźwięku i obrazu z BP przez służby specjalne bez zgody posiadacza bransoletki.

Hackerzy opracują metody dyskretnego zdalnego włączania kamery w BO sąsiada.

Dzieci będą dostawać swoją pierwsze BO , jako prezent komunijny.

W tramwaju będzie można oberwać po mordzie od współpasażerów za nienoszenie BO, ponieważ konserwatywna opinia publiczna będzie traktowąć brak BO na równi z przebywaniem w miejscu publicznym nago i reagować odpowiednio.


Transparency International oceni stopień przejrzystości polskiego życia publicznego na 11 w skali 0-10 i wezwie wszystkie inne kraje do naśladownictwa.


Z powodu wycofania się brytyjskiego producenta bransoletek z działalności w Wielkiej Brytanii i przeniesienia kwatery głównej firmy do Warszawy, pod wpływem gigantycznego popytu w Polsce, więziennictwo brytyjskie powróci do klasycznych łańcuchów zapinanych na kostce, z 30-kilogramową żeliwną kulą na drugim końcu.


emigrant (nie mylić z gastarbeiterem)       

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Technologie