Jak podkreśliła Pełczyńska-Nałęcz, nazwisko Hołowni „jest już tylko jego”, a partia ma funkcjonować jako bardziej instytucjonalna struktura polityczna. Nowa nazwa – Polska 2050 Rzeczpospolitej Polskiej – ma podkreślać szerszy charakter ugrupowania i jego ambicje państwowe.
Pełczyńska-Nałęcz ma ambicje państwowe. A ja mam ambicję wyjaśnienia, czy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz posiada obywatelstwo rosyjskie po matce, Swietłanie Pełczyńskiej - nazwisko panieńskie i otczestwo nieznane, próżno ich szukać w sieci.
Coś mnie niepokoi w tej postaci.
Jako wiceminister spraw zagranicznych 2012-2014, Pełczyńska-Nałęcz była odpowiedzialna za politykę wschodnią. Sprawowała urząd podczas szczytu resetu z Rosją. Była przełożoną Jarosława Bratkiewicza, absolwenta MGIMO, dyrektora Departamentu Wschodniego MSZ (od grudnia 2007) i dyrektora politycznego MSZ (2010–2015) powszechnie uważanego za inicjatora, ideologa i twórcę założeń programowych resetu.
Jako wiceminnster była odpowiedzialna za treść deklaracji programowej "Program 2020 w relacjach polsko-rosyjskich" podpisanej w Warszawie 19 grudnia 2013 roku przez Radosława Sikorskiego i Siergieja Ławrowa, zbiegiem okoliczności w miesiąc po podpisaniu, za zgodąDonalda Tuska, ale w tajemnicy przezd sojusznikami, umowy o współpracy SKW-FSB.
Nie ma mowy by taki dokument jak deklaracja "Program 2020 w relacjach polsko-rosyjskich" mógl powstać i zostać przedłożony do podpisu ministrom spraw zagranicznych Polski i Rosji bez osobistego udziału i nadzoru wiceminister Pełczyńskiej-Nałęcz
Nie owijając w bawełnę, deklaracja zawiera 'mapę drogową' uczynienia Polski państwem wasalnym Rosji w ciągu siedmiu lat od jej podpisania, do 2020 roku. Deklaracja zobowiązuje Polskę m.in.do konsultowania polskiej polityki zagranicznej z Rosją nie rzadziej niż raz do roku. Polska zobowiązała się też do reprezentowania stanowiska rosyjskiego w ONZ, OBWE, Radzie Europy i Radzie NAT0-Rosja oraz do konsultowania się z Rosją w sprawach bezpieczeństwa.
Nieźle, jak na państwo członkowskie NATO.
Deklaracja z 19 grudnia 2013 r, nigdy nie została wypowiedziana bądź unieważniona przez Polskę. MSZ RP nigdy publicznie nie zdystansowało się od jej treści. W praktyce, deklaracja nadal stanowi list intencyjny PO/KO w kwestii stosunków polsko-rosyjskich.
Realizację "Programu 2020" opóźniła rosyjska inwazja Krymu w 2014 roku, a ostatecznie położyła jej kres klęska wyborcza Platformy Obywatelskiej w 2015 roku. Pełczyńska-Nałęcz była już wtedy w Moskwie, jako ambasador RP (2014-2016).







Komentarze
Pokaż komentarze (4)