Autorytet wymuszany siłą działa ale przywódca musi cały czas walczyć i 'ustawiać' sytuację w grupie. W efekcie siły przywódcy zużywają się dużo szybciej niż przy 'łagodniejszym' podejściu a poziom stresu powoduje iż rozwój w grupie jest ograniczony. Także w skutek koncentracji na sytuacji wewnątrz nie ma utrzymywania terenu i grupa jako całość ma problemy z efektywnością działania. Koniec zaś takiego przywódcy jest smutny - wszyscy w pewnym momencie rzucają mu się do gardła i zagryzają jego i tych którzy byli jego 'zstępnymi'.
Przy nie tak bezwzględnym przywódcy co prawda sytuacja w grupie jest ciągle 'dynamiczna' a niedopasowani są wypychani na obrzeża i odłączają się od grupy tworząc nowe grupy. Grupa jednak trwa a mniejszy poziom agresji powoduje że czasami nawet chorzy przywódcy nadal są uznawani przez grupę za przywódce chociaż większość mogła by rzucić mu skutecznie wyzwanie i doprowadzić do zmiany - tyle że grupa wie że jej się to nie opłaca tak długo jak przywódca jest dość mądry aby kierować grupą. Taka grupa może odnosić o wiele większe sukcesy i utrzymywać swoją spoistość...
Sapienti sat


Komentarze
Pokaż komentarze (1)