0 obserwujących
58 notek
241k odsłon
  5267   0

Jak zostałem "faszystą"- czyli dlaczego lewica nie ujedzie bez k

Planowałem dzisiaj zupełnie inny wpis na blogu, dotyczący zupełnie innej materii, jednak niespodziewanie- od pracy nad materiałem dla jutrzejszego wydania "ND" oderwał mnie mail jaki otrzymałem od pp. red Igora Janke i  Radosława Krawczyka. Mam nadzieję, że nie będzie ujawnieniem tajemnicy korespondencji, jeżeli krótką treść tego maila przytoczę w całości, albowiem cały mój komentarz dotyczyć będzie poruszanej przez nich sprawy. Cytuję więc

"Szanowny Panie,
Na dwóch blogach w salon24.pl pojawiło się Pana zdjęcie zrobione
podczas wykonywania faszystowskiego gestu. Czy mógłby się Pan odnieść do tej sytuacji w korespondencji z salon24.pl i na swoim blogu?
Z poważaniem Igor Janke i Radosław Krawczyk"

Wiadomosc trochę zaskakująca; nie mam w zwyczaju śledzić blogów i wyszukiwarek w poszukiwaniu kto i jak o mnie pisze. Teraz wiem, że przynajmniej w częsci mail dotyczy nieprawdziwych informacji jakie na swoim blogu powielił Pan Adam Sawski.  Cóz, jak to mówią- lewica bez prawdy nie ujedzie, także brednie, bo inaczej tego nazwać nie można mnie nie dziwią. Ale ponieważ Administracja Salonu tego żąda spróbuję więc udowodnić, że nie jestem wielbłądem.

1. Nigdy nie byłem nazistą, faszystą a tym  bardziej komunistą. Od szesnastu lat wykonuję pracę dziennikarza; pisałem dla różnych tytułów- od "Głosu Wielkopolskiego"- dodatek "Dziewczyna i Chłopak" począwszy przez "Gazetę Polską" ( tu wielkie podziękowania dla red Lisiewicza za umożliwienie tegoż), "Najwyższy Czas", "Tygodnik Wielkopolanin" wreszcie od blisko dziesięciu lat dla "Naszego Dziennika". Wielokrotnie moje publikacje wywoływały kontrowersje i komentarze innych publicystów, polityków, artykuły śledcze-  jak te o związkach Mroziewicza z WSI oraz Solorza z peerelowskim wywiadem -prokuratury. Zyskiwały opinie tak pozytywne jak i negatywne. W żadnym jednak przypadku, żaden z interlokutorów- nawet z "Gazety Wyborczej" nie ośmielił się zarzucić mi faszystowskich czy tym bardziej nazistowskich poglądów. Co więcej, jedna z organizacji dbających o kulturalne dziedzictwo Żydów w Polsce zwróciła się do mnie z prośbą o pomoc w śledztwie dotyczącym onegdaj radnego Samoobrony w Wielkopolsce- Dębskiego, który w trakcie Rady Sejmiku Wielkopolskiego opowiadał haniebne dowcipy w stylu "Martwy Żyd to dobry Żyd". Uznając, że Dębski w ten sposób nie tylko łamie prawo, ale znieważa tych Polaków, którzy oddali życie ratując i pomagając ludności żydowskiej w czasie okupacji złożyłem jako świadek zeznania w prokuraturze. Rzeczywiście postąpiłem jak "rasowy faszysta". Wielokrotnie też- za co otrzymałem podziękowania od IPN- pisałem o zbrodniach popełnionych przez nazistów na Polakach i ludności polskiej pochodzenia żydowskiego, apelując o zgłaszanie się świadków. Według prokuratorów IPN- te publikacje pozwoliły śledczym na gruntowniejsze zbadanie zbrodni  i dotarcie do nowychn informacji. Są o nich wzmianki na stronach internetowych IPN. Tak zachowuje się rasowy faszysta- nieprawdaż panie Adamie? Nieprawdaż redaktorze Janke?

2. Paradoksalnie stwierdzenie "faszysta" w ustach czy na blogach skrajnej lewicy powinienem potraktować jako komplement. W 1952 roku ideowi poprzednicy dzisiejszych lewicujących blogerów zarzucających mi faszyzm, człónkowie SB i komunistycznego aparatu władzy aresztowali, torturowali i skazali najpierw na karę śmierci a następnie na 15 lat więzienia ( po interwencji mec Siły Nowickiego) mojego dziadka, żołnierza Narodowych Sił Zbrojnych, a po scaleniu dowódcy Kedywu AK Okręg Częstochowa. Dekret na podstawie, którego został skazany mówił o karze dla faszystowsko- nazistowskich zbrodniarzy wojennych. Pod tym hasłem komuniści rozumieli wszystkich tych, dla których Polska była najważniejsza. Więc jeżeli w takim kontekście, lewica nazywa mnie faszystą- to mogę być tylko dumny. Tak jak dla moich przodków Polska to dla mnie Wielka Sprawa.

 

3. Sprawa zdjęcia, które zostało wyretuszowane i umieszczone najapierw na portalu Lewica Bez Cenzury, a następnie powielone na blogach na Salonie 24. Retusz jest łatwo udowodnić, co niniejszym zamierzam uczynić. Fotografia zamieszczona przez towarzysza Sawskiego to fragment większego zdjęcia, ściągniętego ze stron internetowych forum dyskusyjnego Res-Politicus. Sam je na tym forum umieściłem- jest bowiem częscią relacji z VII Zlotu Forum Dyskusyjnego Res-Politicus, jakie miało miejsce jesienią 2005 roku w Poznaniu. Nie jest to żadna tajna fotografia, ukryta, zdobyta.  To zdjęcie, które dokumentuje doskonałą moim i nie tylko moim zdaniem zabawę, happening, w którym wzięli udział  ludzie, internauci z całego kraju, w tym również zaprzyjaźnieni dziennikarze, przedsiębiorcy, nauczyciele.

Lubię to! Skomentuj182 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale