W Polsce dużo się mówi ostatnio o wolności słowa. Na tym tle, jak zwykle zresztą, "żrą się" partie lewicowego kartelu rządzącego Polską - PO, PiS, SLD, PSL. A ja się pytam - ile czasu poświęca się prawicy w mediach? Ile dostają szans, na przedstawienie swoich poglądów i opinii, przed milionami telewidzów, dziennikarze, którzy nie są funkcjonariuszami partyjnymi, prowadzącymi kampanię medialną tej, czy innej parlamentarnej partii? Ile razy w TVP mogliśmy uświadczyć Sommera, Michalkiewicza, czy Korwin-Mikkego? Niech więc PiSiory stonują swoje wypowiedzi o wolności słowa, bo za ich współrządów Polską, zanim wymienili się z Platformą, także nie dopuszczano prawicy do głosu. Czyli nic się nie zmieniło. Jesteśmy skazani na życie w monopolu informacyjnym tuskaczyńskiego reżimu, niestety. Ale po upadku euro i złotówki wiele może się zmienić, nie mogę się doczekać!
244
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (4)