Polityce uwielbiaja toczyc spory niemerytoryczne ,poniewaz nie obliguja ich do skladania konkretnych obietnic wyborczych ,ktore maja jedna zasadnicza wade -wypada je zrobic ,slowa dotrymac i druga ,znacznie wieksza wadeę -politycy musza to jescze umiec zrobic . A tutaj jestesmy blisko katastrofy .
Dlatego nie ma nic lepsze ,jak kampanią tylko wizerunkową i calą stosowana socjotechnika wplywac na emocje i zachowania wyborcow ,aby nimi sterowac .czyli jak to sie mówi zdobywac poparcie wyborcze aby wygrac wybory.
Najlepiej utworzyc kluby kibica ,aby nasi zwolennicy zajeli sie spiewaniem piosenek -w wariancie pozytywnym ,oraz aby zajeli sie zwalczaniem kibicow drugiego klubu -przy uzyciu negatywnych emocji .
Ma to pare kapitalnych zalet , na przyklad kibic zawierzy ,zaufa politykowi -ktory teraz mysli juz za wyborce i mowi co ma on robic . Druga zaleta -kibic zajmuje sie swoimi piosenkami , walczy z innymi kibicami ,lub zajmuje sie gloszeniem chwaly wlasnego klubu .
Jest to rzecz bezcenna ,bo wyborca nie mysli juz co polityk moze dla niego zrobic .po co chce wygrac wybory .
Wyborca chce razem ze swoja partia po prostu wygrac , a nawet bardziej pokonac przeciwnika .Ale o co ten caly cyrk ? Nikt juz nie pamieta .
A kibice ? jak to kibice .jedni popieraja swoj klub ,dlatego ze nienawidza opozycyjny klub i tamtych kibicow .Inni dlatego ,ze tylko strasznie kochaja swoj klub i chcieliby tylko nawrocic kibicow druzyny przeciwnej ,a nie pobic ,jak ci pierwsi .
Politycy uwielbiaja swoich kibicow .Po jednym warunkiem , aby przypadkiem nie chcieli od swoich politykow czegos wiecej niz tylko slowa otuchy i wezwań do boju



Komentarze
Pokaż komentarze