Prezes po 4 lipca celuje juz w inne grupy wyborcow . Zmienil koncepcje gry na wybory w 2011 i ludzie , ktorzy robili mu kampanie oparta na wizerunku polegajaca na tym ,ze musial sie "zmieniac" juz nie sa po prostu potrzebni .Wtedy celowano w ludzu umiarkowanych ,centrowych tych ktorzy wola lagodna polityke ,rozwage spokoj i odpwiedzialnosc .Dla nich byl ten nowy wizerunek. Tak jak w Oredziu do przyjaciól Rosjan. Bo tylko nie lekcewaząc wyborców z centrum mozna łącznie z innymi grupami dostac ponad 50%. glosow.
Ci wyborcy teraz nie sa Panu Jarosławowi juz potrzebni/ to oni teraz mówią "dobrze ,ze nie wygrał" /.Tak samo zbędni jak ludzie dzieki ktorym Jk ich pozyskal, czyli Kluzik ,Poncyljusz ,Jakubiak , Kowal itp. . Teraz Prezes celuje w elektorat twardy ,dlatego ma pomysl jednoczenia wyznawców na "prawdzie" -na serialu komisji Smolenskiej , generalnie na jednoczeniu na wartosciach. Gdy porzuca sie pozyskanie wyborcow wizerunkiem i przestaje się tez o niego zupełnie dbac - polityk nie ma wyboru -trzeba wskazac wroga i wezwac do walki . Nie ma raczej w tym momencie innych sposobow naganiania sobie wyborcow.
Dlatego Jaroslaw Kaczyński ni z gruchy , ni z pietruchy przestał sie „zmieniac” ,czym zaskoczył wyborców z centrum /ale oni teraz nie sa wazni , przydadza sie bowiem dopiero za rok/ oraz co troche dziwne - zaskoczyl tez ekipe z jego partii ,ktora rzadzila w kampani wyborczej.
To znaczy, ze w Pisie nie ma koncepcji na dluzszy czas ? Prezes nie uzgodnil z nimi na jakie grupy wyborcow bedzie stawiał po 4 lipca i jaki ma pomysl na droge do nastepnych wyborow ? A oni mysleli inaczej. . Poza tym ta wazna rzecz -w czasie kampanii taliban ktoremu kazano siedziec cicho i nie pokazywac sie ,bo nie pasowal do "zmiany" Prezesa ,musialby dalej siedziec cicho z tyłu . A wtedy ryzykuja po prostu odsuniecie na zaplecze partii na trwałe . Zatem wybor -albo skrzydlo umiarkowane albo taliban . Wygrali ludzie ktorzy z racji braku mozliwosci prowadzenia spokojnej polityki wizerunkowej mogą istniec w polityce tylko nakrecajac walke o prawde i wartosci . Chetnie tez odpowiedzą na wszelkie prowokacje Platformy .Przechodzą od oredzia do Przyjaciol Rosjan do "ruskiej trumny " . Niewiadomo ile zmobilizowanych wyznawcow wciagna do swojej ruskiej trumny w ciagu najblizszych paru miesiecy , ale napewno nie tyle zeby kiedokolwiek zdobyc na ich plecach ponad 40% glosow. .
Zatem za rok trzeba wrocic do porzuconego własnie centrowego elektoratu .Ale jakimi narzedziami? Przeciez aby wysmiać druga "zmiane " Platforma nie bedzie potrzebowala Palikota -wysmieje to Pani Gienia z warzywniaka.
Moze sie uda na kryzysie , byc moze z tego powodu Pis nie interesuje sie w ogóle obecnie ekonomią czy rozliczaniem Platformy -jak dostana w tylek podatkami ,beda "łatwiejsi " na wyborach za rok. Migalskiego I Kluzik do firmowania własną twarzą drugiej "zmiany" nie da sie namówic .Prezes to chyba wie i na to juz nie liczy . Nie bedzie sie wiecej zmienial.
Przykro patrzec na zaskoczenie tych ludzi o dobrym wizerunku , zdolnych do wygrywania wyborów ,ale tak jest w prywatnych partiach i firmach ,ze włascicel moze zmienic wszystko w każdej chwili . Woli raczej na zawsze być w opozycji , bo wygrana Kluzik i tych ludzi zagraża jemu i talibanowi. Pachnie Sulejówkiem.
Pan Marek Migalski , od dzisiaj według pryncypała "niegodny moralnie " chyba wiecej nie powtórzy podobnego wezwania /fragment wpisu z kwietnia/ :
"Jarosław Kaczyński zdecydował się kontynuować dzieło brata. Bo któż inny mógłby to zrobić lepiej? Jeśli w boju ginie król, to kto inny, jeśli nie jego brat powinien dalej nieść sztandar? Kto inny lepiej nadaje się do tego, by walczyć o te idee i sprawy, za które poprzednik oddał życie? Kto mocniej i godniej trzymać będzie drzewiec z proporcem zmarłego? Dlatego stańmy przy królu wszyscy, którym bliskie były ideały jego zmarłego brata! "
http://wywczas.salon24.pl/212313,kaczysnki-i-tusk-w-jednym-stali-domu


Komentarze
Pokaż komentarze (4)