Patrzac na wywiady z politykami Platformy widac ich zadowolenie i ich poczucie calkowitego panowania na scenie politycznej.Wszystko idzie swietnie -Pis przeszedł do ofensywy ,to znaczy pardon -faktycznie do defensywy . Jakajacy sie i nieporadni poslowie tej partii ,nie bardzo wiedzacy jaki jest ich obecny kurs partii i co wlasciwie maja mowic .Dziwne wrazenie jakiej Pisowskiej nierzeczywistosci , szczególnie na tle zadowolonego Palikota .
Ten moze byc paradoksalnie jedyną osobą ,ktora moze utworzyc nową partie i uszczknąc coś lewicy i Platformie .Wynika to z jego przelozenia na media .W swiecie realnym ,w ktorym trzeba miec pieniądze i tworzyc struktury aby zaistniec w mediach, nie da sie wejsc do systemu hojnie dotowanych partii parlamentarnych .Palikot moze zalozyc partie odwrotnie -zaczynajac od rzeczywistosci wirtualnej ,od mediow ,potem wchodząc do realu.
Komorowski i Tusk celowo wycofali sie na tyly od momentu walki o krzyz , aby samemu nie brudzac swojego wizerunku konfliktem- z rozbawieniem przygladac sie wojujacemu i spoconemu JK oraz oglądac swoje rosnące sondaze w wielkich miastach i centrowym elektoracie. Z punktu widzenia wizerunkowego to co robi Jaroslaw Kaczynski to koszmar. Tutaj niewazne kto co mówi i czy ma racje ,ważne jak to wygląda .Cierpienia JK i trumny smolenskiej nie da sie w nieskonczonosc ciagnac .Zreszta ten serial Pis bedzie prowadzil tylko do momentu jego przełozenia sie na dobre dla niego sondaze poparcia .Gdy spadną ,walka o "prawde " ulegnie wyciszeniu. Natomiast juz w tej chwili cierpieniem jest czytac i slyszec z pisowskiej strony miliony usprawiedliwien , tlumaczeń i opowiesci ,ze własnego lidera trzeba traktowac szczególnie -szczególnie .To nie on cos powinien zrobic dla wyborcy.To wyborcy powinni cos zrobic dla niego : rozumiec , dopingowac , trzymac za niego kciuki i wspólczuć.Oczywiscie wszyscy to robilismy i z ochotą będziemy robili . Ale jesli serial Smolenski ma trwac jeszcze w tym stylu rok ,to niektorzy będa musieli sie w koncu zająć własnymi nieszcześciami .
O podatkach Platforma dyskutuje tylko ze sobą na wiele glosow -Boni cos tam straszy ,ktos inny tez cos tam -coś tam a inna minister nic nie wie choc jest w rzadzie , w końcu Schetyna zaprzecza horrorowi i radosnie mowi tylko o wyzszej stawce Vatu. Hurra , Plaforma to partia dbajaca o obywateli !.Opozycja w tym czasie pod Smolenskiem walczy o prawde i legende brata. Rzecznik Pisu wczoraj bąknął niesmiało , ze sie na cos nie zgadza i trzeba porozmawiac ,moze nawet uzył slowa "debata" .
Niestety dla prawicy i nawet ogółu wyborców , Prezes i ci wszyscy zuzyci z jego obecnej druzyny , nie dbajacy o wizerunek , wzbudzajacy niechec swoja wieczną ,od zawsze oszołomska walka o coś tam i dlatego niezdolni już do wygrywania jakichkolwiek wyborów -nie wybieraja sie do Sulejówka. To problem stylu i celów. "Prawda" to jak fundament domu. Centrowy elektorat chciałby na nich dalej budowac dom aby w końcu zamieszkać i życ. A sam JK a szczegolnie inne prawicowe oszołomy z lat 80 -tych i poczatku 90 -tych oraz z Konwentu Swietej Katarzyny chciałyby do końca zycia zaganiac wyborców do betoniarki i krecic sie przy fundamentach . Ten typ tak ma i nie umie inaczej .Dobiera taktyke i cele polityczne do własnych mozliwości ,choc wyborcom zawsze mowi ze chodzi o "prawde" oraz walke z wrogiem i byc inaczej nie moze.
Ludziom wydaje sie ,ze polityk koniecznie chce cos dla nich zrobic ,poniewaz tak mówi . Tymczasem oni ,myslacy glównie jak utrzymac sie na karuzeli ,szczesliwi sa z posiadania jak najwiekszej ilosci niczego nie wymagajacych kibicow . Natomiast ci rokujacy jakies nadzieje -frakcja od kampanii prezydenciej, zdolnych do wygrywania wyborow jest widac za slaba , aby podzielic te partie o nazwie Pis i zaczac cos nowego .
Ida trudne czasy ,powiedzial Jarosław Kaczysnki . Jednak nie dla Was, wszystkich w polityce, tylko dla nas.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)