wywczas wywczas
55
BLOG

"Obcy "- maja inne interesy niż my

wywczas wywczas Polityka Obserwuj notkę 4

Naturalnym celem  polityków nie jest zrobienie czegos realnie dobrego dla społeczenstwa i kraju ale zdobycie poparcia elektoratu .Oni maja inne interesy niz wyborcy, chociaz duzo wysiłku wkladają , aby wyglądalo to inaczej. Oni sa obcy - to alieni.

 

Kiedy polityk wybrany do parlamentu dowiaduje się ,ze jego naturalne interesy sa zupełnie inne niż tych którzy go wybrali –czy w czasie pierwszej nasiadówki w restauracji Hawełka w Sejmie gdy starszy stazem kolega poucza go ,ze można już zapomniec o obietnicach wyborczych czy wczesniej ? Ta inicjacja na pewno dzieje się wtedy gdy polityk wkupuje się w łaski szefa czy zarządu partii aby otrzymac dobre miejsce na liscie wyborczej.Bo o tym czy zostanie wybrany decyduje szef a nie wyborcy – ci zawsze na ktorąs partie z krótkiej listy  będą głosowali.
 
Polityk tym się rózni od własciciela straganu ze skarpetkami na wolnym rynku ,ze nie podlega konkurencji. Straganiarz musi spełniać oczekiwania klienta aby prosperowac ,być lepszym od konkurencji w cenach ,asortymencie i dopilnowaniu interesu.Inaczej klienci go opuszcą, on zbankrutuje a na jego miejsce przyjdzie inny ,. Partia polityczna aby istniec musi postępować odwrotnie –spelnianie obietnic wyborczych jest niemozliwe albo niebezpieczne dla sondaży , a sam polityk nie musi nawet być uprzejmy dla wyborcy ,skoro jego los i tak zalezy od kamaryli szefa.   Dlatego ,ze partie w Polsce nie podlegaja konkurencji wolnego rynku i nikt na ich miejsce nie przyjdzie.  Klient polityczny czyli wyborca probuje ocenic te firmy  ale jego ocena nie ma wpływu na ich działanie ,ponieważ on nie ma wyboru –moze głosowac tylko na cztery partie a faktycznie na dwie . Jeśli na tym bazarze sa tylko dwa stragany a klientow tlumy –cwani handlowcy wola leciec w kulki z klientami czyli na przykład zamiast poprawiac własny asortyment i ceny oraz wiecej pracowac –wola straszyc konkurentem  i  o sobie samym opowiadac bujdy i kłamiąc zachwalać swój trefny towar.  
 
Prawdziwym i trwałym interesem polityka jest trwac w zawodzie i zarabiac . Ale ze względu na brak konkurencji może to robic nie spełniając obietnic wyborczych ,czyli faktycznie nic nie robiąc dla rzekomego suwerena –wyborcy. Wystarczy ze ludzie odpowiednio zagłosują .Cała klasa polityczna alienuje sie - pracuja tylko dla siebie.
 
Gdy scena polityczna zabetonowała się doplatami do partii parlamentarnych ,gdy już ta zagroda lemingow zabiła cwiekami swoja brame ,pasterze odetchnęli –nowi już nie przyjdą. Sprytnie zauważyli ,ze wystarczy tylko pozyskiwac poparcie lemingów i wcale ono nie zalezy od troski o studnie ,o trawe, od jakości i komfortu samej zagrody. Wystarczy tylko rozstawic telebimy i przepędzać lemingi od stada Pisu do stada Platformy hipnotyzując je opowiadaniem bajek ,przekazow i i historii i angazujac w spory symboliczne .  Oraz dajac strach i nadzieje.Strach jest bardziej skuteczny.
 
Powstał zamkniety i samowystarczalny układ ale z biegunami o przeciwstawnych interesach . Politycy maja interes kręcic się  na politycznej karuzeli , ale mogą to robic szkodząc społeczeństwu ,nawet wiecej –  bardziej oplaca im się  szkodzic ,niż robic cos dobrego . Społeczeństwo ciagle naiwnie wierzy swoim wybrancom w ich deklaracje i obietnice  –ale nie widza, ze ich bierne prawo wyborcze faktycznie przez caly system polityczny zostalo anulowane.
 
Wystarczy ,ze ludzie zagłosują.
Platforma przepedza lemingi do siebie starą gra – Palikot czy mala czesc konfliktuje się z calym Pisem ,wtedy centrowe lemingi uciekajac od konfliktu wpadaja w rece umiarkowanej polityki miłości Tuska. Oraz, przede wszystkim boja się ZŁEGO Pisu . Telebimy Platformy mówia o tym bez przerwy . Nadzieji niewiele – druga Irlandia , spokój i normalność jako ocalenie przed straszna opozycja , oraz nadzieja przewrotna : „ podatki podnieslismy tylko tyle ,a moglismy wiecej.”   Jest duzo dbałość o dobry wizerunek rozsądnej partii oraz  uprzejmego i miłego Premiera ,który dodatkowo mruga do lemingów okiem – dam Wam żyć , jesteśmy wszyscy takimi samymi oszustami . Rzeczywiscie –Platforma kłamie i manipuluje bez przerwy , wkładajac mnóstwo pracy w socjotechnike pozorów   –aby realnie nie pracowac dla lemingow .Taki paradoks Platformy .  
 
Pis straszy wrogiem ,nie tylko oczywiście Platformą ale wrogiem każdej oblężonej twierdzy . Jest ich wielu ,są potezni ale majacza gdzies podstepnie z tyłu ,jak w teatrzyku cieni . Faktycznie prawie wszedzie sa byli agenci i wielu pewnie ciagle jest w mediach  ,WSI ma duzo na sumieniu , naprawde Gazeta wyborcza i inne media prowadza skoordynowane stronnicze akcje . Jednak to bracia Kaczynscy spieprzyli ustawe lustracyjną , to Lech Kaczynski wstrzymal publikacje aneksu do raportu o WSI mówiąc o nieuprawnionych wnioskach Maciarawicza ,  to JK pierwsza konferencje prasowa po wygranych wyborach dał tylko telewizji Trwam olewając inne media , to on mówi dziennikarzowi ostatnio aby” se poczytal” , zamiast odpowiedziec na pytanie , to tez Prezes i jego obecna druzyna nie ma zamiaru ,a własciwie personalnych  możliwości dbac o wizerunek . Dlatego nie można w tym pisowskim opisie swiata uchwycic właściwych proporcji –co naprawde zalezy od Pisu samego a co od wrogich sił , jakie sa prawdziwe proporcje tych rzeczy ? Wygląda na to ,ze niewłaściwe ,ponieważ wyolbrzymianie dzialania wrogich sil pozwala Prezesowi podtrzymac dogmat o własnej nieomylnosci , daje alibi dla faktycznej nieudolności jego druzyny oraz jednoczy wokół Pisu przestraszonych wyznawcow tak samo jak robi to Platforma straszac złym Pisem.
 
Pasterze lemingów z Pisu i Platformy dbaja się jeszcze pilnie o trzy  sprawy:
 
1/ Ostry podzial na wroga i przyjaciela. Pożyteczne dla obu partii ,bowiem wtedy wydaje się racja może być tylko po stronie Pisu albo Platformy .Prawda jest jedna ,tak jak 2+2 = 4. Ktos kto mówi inaczej ,się myli. Musicie wybrac. Tymczasem wybor miedzy tezami obu partii nie jest wyborem prawdy jak w : 2+2 = 4 .To tylko  zludzenie wynikające z tego duopolu – obie partie mogą się mylic i tak jest najczęściej .
2/ Emocje wroga i przyjaciela :  Kaczysnkiego trzeba kochac a Tuska nienawidziec ,albo odwrotnie. Silne emocje kibica czy nienawiść to swietna i pozyteczna sprawa   , dlatego ze chroni od refleksji i wyklucza zwątpienie w przywództwo własnej partii .Platforma nigdy nie popełnia błędów –to tylko Pis  zawsze szkodzi. I odwrotnie.
3/ szanowanie zasad wspólnej gry – tylko symbolicznie rozliczaja się wzajemnie z obietnic wyborczych , nie zrezygnuja z dopłat i ordynacji proporcjonalnej na rzecz JOW.
 
Podsumowując ,konsekwencja braku konkurencji jest skoncentrowanie się na polityce wirtualnej, na sporach symbolicznych , na sprawach łatwych : np. na walce o prawde , o krzyze ,na infoshow i na wszystkim ,tylko nie na tej realnej ,nieprzyjemnej pracy . Dlatego ,ze wystarczy tylko  zdobyc poparcie wyborcow . Hipnotyzowanie ich bajkami na  telebimach jest łatwiejsze niż dbanie o zagrode.
To tez jest koniec roli idei i światopoglądu politycznego jako czegos ,co kieruje politykiem .Jest odwrotnie –to on bierze z półki idee jaka mu pasuje aby wstrzelic się w wytypowana grupe lemingow .
Tusk obstawia caly czas szerokie centrum wyborcze stosując zasade „wszystkie chwyty dozwolone „ Jakie Platforma ma głowne ideowe zasady ? –na pewno idee dbania o dobre sondaże.  . Natomiast JK  uzywa tego co jest odpowiednie na okreslonym etapie .Dla centrum się „zmienial”, dla lemingow lewicy chwalił Gierka ,kiedys cos tam -cos tam o IV RP i o układzie, teraz się już nie”zmienia” bo obecnie wraca do twardego elektoratu i ma dla nich ruska trumne i serial smoleński oraz nowa koncepcje polityczną o nazwie „ Pamiec Brata” .Jak mówil Hofman w wywiadzie dla Gw trzy dni temu –Pis przekonania ma te same ,tylko narzędzia stosuje się rozne. Trudno się z tym zgodzic ,gdy faktycznie to przekonania sa narzędziami .
 
Jak przełożyć „Pamiec Brata” na dbanie o pastwisko ,obory  i studnie ?. Nie mozńa ,to nie ma związku ,bowiem wirtualna polityka to tylko przepedzanie lemingow a nie realna praca dla kraju i wyborcy . Tutaj chodzi tylko o zjednoczenie wyborcow w jednym kącie zagrody .Teraz ,gdy Prezes zmienia nazwe swojej prywatnej partii na Pamieć i Smoleńsk i pakuje kogo się da do ruskiej trumny aby, całkiem racjonalnie z prywatnego punktu widzenia, przycupnąc z wyznawcami na peryferiach wyborczych i długo czekac – Pis nie pelni już roli normalnej opozycji politycznej
 
Dlatego Platforma zbezczelniała już zupełnie. Wiedza ,ze teraz mogą wszystko , jak w tym znanym cytacie z filmu „Piłkarski poker „ .  Układ polityczny jest zamkniety i samowystarczalny , bez tendencji do zmiany –wiecznie opozycyjny Pis będzie już tylko gwarantowal władze Platformie , w zamian za konfitury bycia w opozycji . Z braku laku dobre i to .  Tusk i Boni obecnie całkowicie jawnie tlumacza ,ze chociaz zrobic trzeba wiele to : „chcemy tylko dociągnąć do nastepnych wyborow”. Lemingi kiwaja glową :no coz możemy zrobic ,rozumiemy ze trzeba podnosic podatki a my będziemy teraz wiecej pracowac , gdy wy będziecie dbac o sondaze wyświetlając na telebimach bajki o zielonej wyspie. Dobrze ,ze nie chcecie aby nas  bardziej bolało. Dziękujemy Tusku .
 
Lemingi powinny jednak zaczac się powoli rozglądać i strzyc uszami w poszukiwaniu niebezpieczeństwa. Nasz Titanic pływa już od roku czy dwóch w rejonie gór lodowych .Zderzenie nastapi  juz niedlugo,  tymczasem bal pasterzy trwa w najlepsze.
 
wywczas
O mnie wywczas

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka