Jak nie wiadomo o co chodzi ,mozna isc po domniemanych korzysciach , oczywiscie to tylko spekulacje :
1/ teoretycznie mógl byc to autorski happening ŁŁ , korzysci jakies tam odnosi on /eksponowanie siebie / oraz poczucie satysfakcji płynace z ogólnych przekonań -czyli obsobaczenie Pana Janusza faktycznie nieprawdziwa sugestią.
2/ Czy sprawa mogla byc prowokacją ,czyli od poczatku do konca misternie nakrecona i w swej nieostroznosci ŁŁ dał sie wkrecic? Albo żartem ,ktory ŁŁ w latwowierności podjął?
Czy Pan Janusz odnosi korzysci ? Wkrecenie jednego czy drugiego blogera tego typu akcją ma zmusic innych aby przymknęli swoje jadaczki? Wolne żarty , oni sa jak mrówki, rój os albo króliki wyskakujace z kapelusza .Jest ich pelno ,zaraz moze byc aż czarno od " blogerskiej tłuszczy ".Jak mozna zauwazyc ,wielu tylko czeka na zaczepke.
Czy wkrecenie tej witryny moze dac komus korzysci?.Wkrecenie w wieksza autocenzure, ostroznosc ,wazenie kazdego slowa poniewaz jakis prawnik czai sie za rogiem i za chwile mogą być kłopoty polegajace na chwytaniu przez niego kazdego słówka ? Oraz proby zepsucia wizerunku Salonu 24 -pokazanie że to jest miejsce ,gdzie rzuca sie falszywe oskarzenia ,nie tylko polityczne , ale też osobiste.Oskarza sie polityka o tak nieposzlakowanej opinii o cos zlego.
To juz bardziej mozliwe , szczególnie nasilenie autocenzury administracji , do czego może wystarczyć tez juz samo jej myslenie o potencjalnych problemach . Natomiast jesli chodzi o wizerunek tej marki to chyba watpliwe ,bowiem to tylko platforma o charakterze uslugowym nie konca odpowiadająca za jakosc blogow ,Z tego powodu zdyskredytowanie Salonu jako miejsca -jest trudne.
Jesli nie to , to kto jescze mógl odniesc korzysc?


Komentarze
Pokaż komentarze (8)