Jaroslaw Kaczysnki robi gwałtowne manewry po 4 lipca -stąd te dyskusje o polityce Pisu . Srodowisko Rzeczpospolitej chyba dochodzi do skądinad slusznego wniosku ,ze tylko jakis cud moze spowodawac ,ze Jarosław Kaczysnki na nowym kursie kiedykolwiek wygra wybory. Jest chyba czym sie niepokoić? W kazdym razie wyglada na to Pis bedzie tylko gwarantowal władze Platformie.
Pan Jaroslaw ze swojego punktu widzenia i swoje druzyny postepuje racjonalnie . Dalsze kontynuowanie tej łagodnej polityki wizerunkowej z kampanii wyborczej groziloby rozlamem w partii , a gdyby sukcesy skrzydla Kluzik byly coraz wieksze -Prezes pozostałby juz z tyłu , spogladajac w strone Sulejówka . Jaroslaw Kaczynski i jego obecna druzyna po prostu nie umie i nie potrafi prowadzic innej polityki jak konfrontacyjna i polaryzujaca - dlatego ma trudnosci w zagospodarowaniu politycznego centrum umiarkowanych wyborcow. I problem z wygrywaniem wyborow. To jego swiadomy wybor a zarazem jedyna mozliwośc pozostania w Polskiej polityce - aby teraz podejmowac kazda prowokacje Platformy ,jak np. sprawa krzyza .Teraz juz obie te partie sa zadowolone z tej polityki konfliktowania , nie tylko Platforma ,ktorej tradycyjnie kazdy ostry konflikt napędzał wyborcow i sondaze.
Sposób w jaki JK steruje swoja partia jest własciwy dla małej ,prywatnej partii ktorej wlasciciel moze w każdej chwili wszystko i nic nikomu nie musi tłumaczyc . Nawet jego najblizsi wspolpracownicy i twarze kampanii do konca wyborow nie wiedzieli ,ze Prezes zaraz skreci na swoj twardy 20-30 % elektorat aby tam czekac na lepsze dla niego czasy i prawdopodobnie liczyc na kryzys ,ktory sam ma za rok przypedzić do niego przestraszone wyborcze jelenie . Nie powiedzial im . Chyba nikt w Pisie nie wie dokąd teraz Prezes własciwie dązy , skoro nie wie tego poseł Hofman ,w wywiadzie dla GW tydzien temu.
Sam siebie JK najwyrazniej stawia poza dyskusja . Nie wolno naruszyc ani troche dogmatu o nieomylności Prezesa nie sciagajac na siebie z jego strony potepienia moralnego.On blokuje jakakolwiek normalna dyskusje o taktyce politycznej czy zamiarach partii . Równiez tym ,ze tradycyjnie straszy blizej nieokreslonymi wrogami , ktorych jednak dokladnie nie definiuje . Wie ,ale nie powie. To jakby paranoiczne nastawienie nie pomaga faktycznie walczyc z wrogami, natomiast ma dwie inne funkcje . Mobilizuje i jednoczy poczuciem zagrożenia wyznawcow wokoł siebie oraz pomaga w utrzymaniu dogmatu o wlasnej nieomylności i geniuszu . Ktoz moze byc winny niepowodzeniom Pisu - skoro nie kierownictwo Partii, to tylko wrogowie,Tym bardzie potęzni im klęski wieksze. Pis potrzebuje bardzo poteżnych złych sił i chyba ta mentalnośc oblęzonej twierdzy wynika równiez z cech psychicznych samego lidera , ktore recznie steruje swoja prywatna partią.
To wszystko nie służy ani Pisowi , ani ogółowi spoleczenstwa ,bowiem kraj zaczyna byc pozbawiony racjonalnej opozycji ,ktora przechodzi powoli na pozycje negowania calego systemu politycznego .Ale tylko pozornie ,bowiem wyglada na to ,ze Pan Jaroslaw licząc juz tylko na cud , faktycznie gra dla Platformy i konserwuje ten jałowy klincz polskiej polityki.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)