Pierwszy sygnał puscił Schetyna w wywiadzie dla GW w polowie maja . Gdy juz nie bylo Prezydenta wetujacego ustawy zastanawiał sie czy nie lepiej pójśc na wybory za rok z przygotowanymi w czasie tych 500 dni pełnymi szufladami ustaw , zamiast w roku wyborczym ryzykowac reformy. Dziwne, bo wydawało sie ,ze caly czas szuflady pęcznieją od tych ustaw . Tak wielu kibicowalo tej tytanicznej walce z przeszkadzajacym Kaczynskim . Dziwiło sie ,dlaczego Platforma nie wykorzystuje pierwszych okazji aby cos w końcu przeforsowac. Okazało sie to bo bardziej zrozumiałe, po szczerych wypowiedziach posłow Platformy -rezygnowalismy z przygotowywania ustaw , bowiem Lech Kaczysnki juz myslal o wetowaniu projektów , o ktorych jeszcze nawet nie zaczęlismy myslec. Oto tajemnica pustych szuflad. . Dlaczego zrobienie czegoś dla wyborców jest ryzykiem? Pewnie ktos bedzie niezadowolony, aby zadowolony mógł byc ktoś. Wtedy może polityk bedzie najbardziej niezadowolony bo spadną mu sondaże - moze nie wygrac wyborów .
Z tego wniosek ,ze najważniejszą rzecza dla Platformy /i pewnie nie tylko/ jest utrzymywanie poparcia i wygrywanie wyborów. Publika zaczyna juz łykać te argumentacje -skoro im sie nie oplaca , to nam pewnie też.
Kibice Platformy biora to tez bez mydła -przecież nasi moga przegrac wybory . Wtedy moze rzadzic straszny Pis. To chyba dostateczny argument za podwyzszaniem podatków. Tuskowi ciagle wiatr wieje w oczy , opozycja , powódż ,katastrofa ,teraz ktos mu podniósł stawke Vat .Bądzmy razem z naszym najlepszym Premierem ,skoro jest tym najlepszym od 1990 roku to znaczy ,ze od zawsze.
Platforma zapowiada jesien ustaw , ale zarazem Marszalek Niesiołowski puścił farbe ,ze w roku wyborczym nie przeprowadza sie kosztownych reform ,a póżniej przeciez jego partia moze nie mieć bezwglednej wiekszosci w Sejmie i znowu kicha .
Sam mgr historii Tusk mówi ,ze on nie jest od tego aby ludzi bolało i ogłosił sie autorytetem ekonomicznym , twierdząc o takich ekonomistach jak Gomółka ,Kołodko, Balcerowicz -doktrynerzy. Moze i to doktrynerzy ,ale głownie dlatego ,ze nie rozumieja kalendarza wyborczego. Rozwiazaniem tego bólu moze byc wiekszy wzrost gospodarczy ,nakrecenie jego spręzyn czy usuniecie barier. Ale komisja Przyjazne Panstwo skonczyła sie świnskim ryjem a sprezyny wzrostu czyli jakaś polityka gospodarcza -to dalej niz najblizsze wybory .
Gdy Platforma ,najprawdopodobniej , wygra wybory za rok - moze miec nastepne problemy i przeszkody . Jakie ? -już cos wymyslą.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)