Co robi Tusk? Chcę napisac notkę o stosunkach Tuska ,Schetyny i BK , jakie byc mogą .Szukam informacji jakiejkolwiek o Tusku.Na wp.pl przejrzalem wszystkie od 20 -go sierpnia -ale nie ma zadnej wiadomości co robi Premier .On zniknął.
Chciałem potwierdzic te informacje ,według ktorych ma mieć plan byc teraz Premierem nowego typu ,bardziej wizytujacym europejskie stolice i zalatwiającym sprawy miedzynarodowe , mniej zajmujacym sie rzadzeniem krajem -walke z kryzysem ma zostawic ministrom. Ale nie szkodzi , bo znikniecie to ta sama koncepcja jak ciagłe wojaże po Europie.
Platforma gra zespołowo jak wiadomo , ale kiedy zaczną sie tam prawdziwe walki buldogów i jak je poznać?Konflikty w tym trójkącie moga być tworzono czysto pijarowsko ,aby zapełnic przestrzeń medialną i zakręcać opinią . Na przyklad Prezydent niby sie gniewa na Tuska , albo odwrotnie, ale sie godza dla dobra kraju ,wyborca sie cieszy : jak dobrze ,ze sie dogadali , w końcu oboje sa z Platformy .Podobnie można ze Schetyną ,mozna budowac cale scenariusze i seriale puszczajac wrzutki do mediów. Po to ,aby robic duzo zamieszania wokól nieważnych spraw ,co Platforma robiła trzy ostatnie lata.
Panowie z Platformy bardzo sa jednak czuli na wizerunek. W przeciwienstwie do Kaczynskiego wiedza , ze on buduje publiczną pozycje polityka . Ponadto co wazne w Platformie, ktora jest partia oligarchiczną , a nie prywatną jak Pis -wizerunek mierzony sondazami zaufania jest kartą przetargową polityka w walkach wewnętrznych.
Zatem prawdziwa walke mozna by poznac po tym, kiedy ktos z nich buduje sobie wizerunek kosztem innego . Tak sie juz stalo -Schetyna skrytykowal podwyzke Vat. To on teraz zdobywa punkciki ,ale kosztem Tuska. Marszałek Sejmu jak I Prezydent to swietne miejsce dla recenzenta , dla kogoś ,kto moze budowac swoja pozycje kosztem Premiera. Wystarczy go gonić teraz do roboty, delikatnie albo mniej sugerowac ,ze moze przeciez lepiej walczyć z kryzysem. W sposób naturalny Premier z myśliwego moze teraz stac sie zwierzyną łowną. Na koncu, w pewnym czasie, Tuska mozna obarczyc winą za kryzys , usunąć w cień a Schetyna na czele partii proponując program odnowy -ratuje dla siebie i Platformy władze. Sam Prezydent tez zniknął , wiec jego relacje z Tuskiem sa na razie nieznane.
Dlaczego oni tak znikają ? Nie z powodu urlopów.Nie ma Tuska / teraz też BK / zawsze wtedy gdy jest frontalna bójka z Pisem . To Palikot ,Kutz ,Niesiołowski ma walczyc z Pisem i Prezesem a Tusk w tym czasie dba o obraz czlowieka umiarkowanego i rozsądnego. On wtedy czeka na wyborców uciekajacych od konfliktu. Oboje znikneli dokladnie w tym samym czasie - od początku bójki o krzyż. Prezydent tak ucieka z pola ostrzału , że tworzy wrażenie jakoby nic nie wiedzial nawet o wmurowaniu tablicy -to miała byc samodzielna decyzja jego urzędnika .
Ten ma lepszą pozycje w platformie, kto ma lepszy wizerunek ,wieksza zdolnosc do gromadzenia elektoratu centrowego ,na który stawia Platforma. Tym dla partii jest cenniejszy. Zatem Tusk zawsze mówi tylko miłe rzeczy w miły sposób-to Boni obwieszcza hiobowe wiesci o kryzysie , o nowych wyższych podatkach .Boni jest złym policjantem a Tusk dobrym - podwyżki nie sa tak duze jak chciał Boni. Tusk sie nie konfliktuje ,wiec o Tusku nie mówi sie złych rzeczy jak o Kaczyńskim, ktory uwielbia ostatnio pokazywac jak walczy . Tuska nie ma-wiec nie ma bezposredniego powodu aby media miały go na tapecie.
Co moze teraz Tusk zrobic, aby Schetyna nie budowal swojej pozycji jego kosztem. To co zawsze -co złego to nie on . Tak jak wtedy gdy do powodzian mówił -zapamietajmy, kto co spieprzył- ukarzemy ich .Nikt juz tego nie pamieta ,ani on sam ,ani powodzianie i winni. To ministrowie czy Boni i Rostowski będa brali na siebie kłopoty albo kryzys je wezmie na siebie. Premier bedzie tylko oglaszal dobre wiadomości , te przy których może sie usmiechnąć. Albo puści tradycyjny przeciek jaki to Premier jest na kogoś zły czy wściekły. Jak trzeba -rzuci sie do gardła jakiemus urzednikowi czy ministrowi i zrobi pokazówke.Bedzie dumnie mówił o nowych ambitnych zamierzeniach. O fiasku poprzednich planów informowal bedzie ktos inny albo nic sie nie powie. Jak w sklepie mięsnym- schab zabierze sobie, kaszanke odda współpracownikom.
Moze to być też nowa koncepcja Tuska o nazwie : " jeszcze więcej mnie nie ma " . Albo bedzie bardziej zajmował sie sprawami zagranicznymi co na jedno wychodzi. Gdy kogos nie ma i nie deklaruje tym samym odpowiedzialnosc za działania swoich ministrów cięzko do niego miec pretensje o jakies złe czyny .Cięzko Schetynie będzie krytykowac za konkrety Premiera, moze w tej sytuacji jakiegos ministra a to nie to samo.
Czy Premier ,ktorego nie ma - zrobi cos dla nas dobrego, jakies reformy ,powalczy z kryzysem? Mozemy być pewni ,ze dobre rzeczy zawsze nam powie osobiscie- o ile takie w ogóle będą. W końcu najwazniejszy jest wizerunek, tylko on gwarantuje poparcie wyborcow.Kryzys moze uda sie tez jakos pijarowsko załatwic. Rosnące zadlużenie? Przeciez Premier nie jest od tego, jak sam mówi : żeby ludzi bolało.To tez zepsułoby wizerunek.
Ponizej notka na ten sam temat ale sprzed miesiąca:
http://wywczas.salon24.pl/211746,co-robi-tusk
Post scriptum. Nazajutrz po napisaniu tego wpisu Premier sie w koncu pojawil - z pokazówką.Rzucił sie do gardła zarządom OFE. Dobrze ze cokolwiek ruszył ,ale nie byłby sobą gdyby nie ubral wystapienia pijarowsko ,akurat w forme putinady , gniewajacego sie gospodarza na pazernosc i krnabrnośc urzedników. W czasie prawie dwu lat to juz trzecie publiczne wystapienie w trudnej sprawie ekonomicznej - w styczniu 2009 było 20 miliardow oszczednosci , pozniej w pażdzierniku ustawa hazardowa, teraz OFE. Za kazdym razem wizerunek Tuska tez cierpi .Teraz ledwo wział sie do jakiejs roboty juz Kalisz mówi , że sobą Tusk tez powinien potrzasnąć , nie tylko zarządami OFE. Pis wytyka spóznienie.
To straszny wybór polityka -albo troska o wizerunek , nic nierobienie i dzieki temu personalna wysoka pozycja w sondażach albo zrobienie czegos dla kraju w kontrowersjach .Na razie Tusk wybierał swoj interes , pytanie jak długo będzie sie to udawac?
Na razie nie widac koncepcji wizerunkowych polityka merytorycznego , podejmujacego trudne wyzwania , a mimo to zyskujacego czy utrzymującego poparcie wyborcow, jak na przyklad obecnie Cameron w Wielkie Brytanii.
Moze tez dlatego ,ze brakuje masowego racjonalizmu gospodarczego i politycznego wsród wyborców.? Politycy do tego tez sie przyczyniają ,robiac z nich wyznawcow i kibicow.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)