Może jakiś marketingowiec w Pisie ,wychowany na tym marketingu "narracji" poradziłby Prezesowi co teraz on moze zrobic . Jakiś Bielan albo jego czwarty pomocnik . Moze poradzi mu jakąs nowa narracje, chociaz nową wrzutkę -aby "przykryć" występ Pani Krzywonos. Żeby ludzie zapomnieli i tyle o tym nie mówili a media miały nowy żer.
Zarazem moze zaprojektują szefowi małego psikusa -Prezes robiąc czysto marketingową wrzutkę -zrobiłby jednoczesnie cos realnie dla kraju. Powalczyłby nie tylko dla swojej partii oraz dla "prawdy". Na chwilę przeszedłby z wirtualu do realu .To wielka rzadkość w polskiej polityce.
Mianowicie zajałby sie niemiecko- rosyjska rurą blokujaca rozwoj gazoportu.To wielka i wazna sprawa. Kto nas ma bronic przed błędami i nieudolnoscia rzadu jak nie opozycja? Rzad albo całkowicie lekcewazy nasze interesy i jest nieudolny ,albo Tusk działa w obcym interesie. Ten moment może potwierdzać tezy Prezesa o licznych i potęznych wrogach Pisu i Polski . Przeciez Pis chce walczyć ze swoimi wrogami a nie tylko bez przerwy o nich mówić, że są- czy tradycyjnie bąkać "wiem , ale nie powiem". To chyba czas juz nacisnąc na rząd. .Nie czekać , aż zajmą sie tym jacyś blogerzy czy popierajace rząd media . To świetny ,taki pijarowski pomysł zrobic coś dobrego dla Polski.
Pomysł przebrzydłych i cynicznych marketingowców mógłby być taki . Cała partia sterowana poprzez esemesowe przekazy dnia orkiestruje naraz swoje liczne głosy - wszyscy albo bardzo wielu , wszedzie zaczynaja lamentowac nad rurą. Prezes robi jednoczesnie konferencja prasowa gdzie cierpliwie i rzeczowo mowi dlaczego dla każdego Polaka to takie wazne. Obok tez siedzi ekspert od paliw. Platformy nie krytykuje aby nie odwracać uwagi od problemu ale daje do zrozumienia , ze musi dbac o nasz interes .Wszyscy i tak zrozumieja ,ze Tusk nic nie robi jak zwykle . W tym samym czasie niegodny moralnie Migalski pisze wpis o rurze -juz on potrafi napisac ,az w piety pójdzie . Niegodny moralnie Lisicki moze da sie namówic na analityczny artykuł w Rzepie. Faktu może nie trzeba bedzie namawiac. Natomiast rzecznik partii Błaszczak moze korzystac z okazji aby siedziec cicho.
Cały wielki chór głosów , orkiestra "rury" odzywa naraz w ciagu maksymalnie dwu dni . Media to chwytaja -bo co maja robić? Ignorowac mozna pojedyńcze głosy. Korzysc jest podwójna -Pis juz zapomina o Krzywonos , nic nie o tym nie mówi .Ta przykra sprawa zaczyna ,mimo wałkowania tego przez Platformę i media , przysychać . Korzyść zasadnicza -Prezes narzuca mediom swoja narracje.Ma plan na najblizszy tydzien serialu o rurze oraz plan rezerwowego tematu ,na ktory przekazami dnia ewentualnie trzeba bedzie sie przerzucic . Poprawia sobie wizerunek jako polityk merytoryczny i nie uczestniczący w partyjnych bójkach . Korzysc druga jest z punktu widzenia interesu partyjnego niewielka i uboczna -zmuszajac rzad do roboty w sprawie rury -robi sie cos dobrego dla Polski. Szum w tej sprawie moze nawet Tuskowi pomóc w rozmowach z Niemcami.
Moze sobie PiS na przykład z rozpędu dalej stawiac takie cele - przy okazji tej cięzkiej pracy w wirtualu dla Pamieci Brata i "prawdy" oraz dla partii moze tez cos czasami zrobic niedużego ,małego ale pożytecznego dla kraju. Coś w realu .
.


Komentarze
Pokaż komentarze (28)