Dlaczego politycy wyrywaja sobie z rąk "Solidarność" ? Pewnie sie przydaje do czegos ,moze przyniesc polityczny profit.
Panna S. - ta biedna dziewczyna, każdy chce ją mieć . Czym sobie zasluzyła ,aby traktowac ją jak dziwke?
Zamiast dyskusji czy nalezy odebrac ja zwiazkowi zawodowemu Solidarnosc a oddac z powrotem Gazecie Wyborczej ,czy nalezy zostawic ja Pisowi skoro Lech Kaczynski w srode o 9 minut 45 dnia 16 sierpnia 1980 roku jednak był stoczni / dlatego Tuskowi sie nalezy którego tam własciwie nie było / -moze sprawe nalezy załatwic uczciwie?
Trzeba ja wystawic po prostu na na aukcji na allegro . Wystawiajacym bedzie :"My naród " . Dochód i prawo uzywania znaku łacznie z licencja na prawo sprzedazy koszulek przeznaczony bedzie na edukacje i dozywianie dzieci ,czy tez zasili w tym celu fundacje "Solidarnosc"
To uczciwe rozwiązanie -skoro Panna S. pracuje i przynosi polityczny dochód -niech partie płacą. Ona tez bedzie zadowolona - moze byc jej przykro gdy kazdy uwaza, ze moze ja miec za darmo


Komentarze
Pokaż komentarze (6)