Tusk jakis miesiac temu nawet rzucił, ze gdy będzie trzeba to zadzwoni do Putina . Potem przyznawał pare razy, ze nie wszystko jest ok ale Rosja to przeciez inny kraj, inna mentalnosc, bałagan itp. Z jednej strony przyznaje, ze cos jest nie w porzadku , z drugiej strony robi tylko dobra mine do złej gry i nie podejmuje działań swoja osoba czy ministrem spraw zagranicznych .
Rosjanie go lekcewaza ,nie wspołpracują i to demonstracyjnie w sposób widoczny dla opinii publicznej - na przyklad nie zabezpieczając wraku czy nie wpuszczajać archeologow. Tusk tymczasem robi tylko miny i coś tam mamrocze i kręci.
Dlaczego ?
1/ Bo trzyma fikcje dobrych stosunkow z Rosja , fikcje potrzebną na uzytek wewnetrzny gdyż wierzy, ze elektorat Platformy chce spokoju i dobrych relacji z sąsiadami . Tez na uzytek Unii czy Niemiec chce miec opinie przywódcy kraju niekontrowersyjnego. Jakas kontrowersyjna interwencja mogłaby zepsuc ten sielski obrazek .
2/ Bo moze obawia sie rosyjskiej gry , aby dawac opozycji powody do atakow i destabilizowac atmosfere w Polsce tym samym oslabiajac pozycje Platformy ? Ale gdyby to było prawdą wtedy w jego interesie byłoby pokazywanie bardziej demonstracjnej stanowczości a nie wyłacznie krzywego usmiechu .
3/ Bo gdy Rosjanie sobie gwiżdzą - Tuskowi to odpowiada . Zgodnie ze sprawdzonym pogladem ,ze im bardziej Pis bedzie podnosił spory nie zwiazane z realnymi sprawami wyborcow , problemy etosowe ,rozliczeniowe , krzyze i smolenskie prawdy -im Pis bedzie mniej pragmatyczny , tym dla Platformy lepiej z punktu widzenia sondaży. Pis jak zawsze zajmujacy sie "cały soba" zwykle jedna czy dwoma tylko sprawami, bez dwu skrzydel dla różnych grup wyborcow, bez mozliwosci prowadzenia zróznicowanej polityki - spychany jest wtedy na obrzeża poparcia i elektoratu.
Dlatego Tuskowi sie nie spieszy . Im dluzej Pis bedzie miał powod do wyglaszania pretensji, tym lepiej. Równiez moze jego doradcy maja poglad ze im bardziej elektorat bedzie zmeczony Smolenskiem tym mniej Pamiec Brata bedzie podstawa nowego jednoczenia Pisu .
4/ Bo jest kłopot a on nie lubi kontrowersyjnych kłopotow.Mozna stracić wizerunkowo osobiscie ,na przyklad nic nie wskórajac u Putina. Dla kogoś kto dba o pozycje meża stanu ktory jak równy z równym rozmawia z Merkel czy Putinem to moze sie przełozyc na sondaze.Równiez poparcia dla Platformy .
5/ Jest jeszce hipoteza ktora trzeba dopiero udowodnic -zamachu. Ale jesli sie to nawet kiedys zrobi, to ona potwierdzona, wywraca wszystko do góry nogami i nie ma sensu jej, poki co, rozpatrywac w tym kontekscie.
Moze pierwsze cztery powody , wszystkie jakoś po trochu?
p.s
Moze jescze jeden - im dluzej trwa sledztwo bez pokazywania w jego trakcie kontekstu i kolejnych przyczyn katastrofy - wtedy łatwiej odsuwac od siebie i od swoich ministrów odpowiedzialnosci za organizacje lotu czy /ewentualnie/ za caly kontekst szkolenia pilotow czy odpowiedzialnosci za stan samolotu .


Komentarze
Pokaż komentarze (35)