Przestraszyli sie nie żarty dopiero wtedy gdy pojawiła sie wersja , ze w Łodzi nie chodzilo o holokaust Pisu ale o wystrzelanie ich wszystkich. Nagle okazało sie ze polityka to nie żarty.Za cos trzeba brac odpowiedzialność a nie tylko brac kase z dopłat do partii . Nie wystarczy tylko pokrecic elektoratem ,popluć na siebie , zeby i tak potem spotkac sie w Hawełce na wspólnej wódeczce. Trzeba odpowiadac za to co sie robi i mówi . Na tym polityka ma polegac? - to szok i przerazenie.
Nie tak sie umawiali gdy zdecydowali dawac sobie pieniądze podatników .Prawie milard zlotych od roku 2001 dla wszystkich. Te doplaty uczyniły ich malzenstwem na dobre i na złe. Zwykle mozna sie rozwiesc ale PO i PIs muszą ze soba życ ,nowych konkurentow do reki wyborcy bowiem byc nie może. Nikt nowy zatem ze wspolnego domu ich nie wyrzuci .Stad ta pewnosc siebie i poczucie ,ze moga robic co chcą i jak chcą.
No wiec co chcą robic? O ile Platforma jest przewidywalna ,przynajmniej wiemy ze oszuka zawsze w ten sam względnie miły dla wiekszości wyborczej sposób to Pis jak zawsze potrzebuje wróżów . Dokad idzie? Co to bedzie gdy Prezes wyprowadzi ludzi na ulice ? Gdy przy kolejnej miesiecznicy pójdą w ruch pięści w walce o"prawde" i "godność", w walce z przemyslem nienawiści i wrogami zwykłych ludzi.
Zwykle gdy walczy sie o "prawde" nie widac zadnej drogi dla kompromisu.Dlatego ze "prawde" kązdy może miec swoją. Więc emocje rosną , oburzenie moralne coraz wieksze , dlatego wrogow trzeba niszczyć . Przyjdzie byc moze taki moment ,ze jedna strona bedzie wzywala do usuniecia JK ktory ich zdaniem tylko miesza , zakreca swoimi kibicami nie wiadomo o co i po co. Trzeba usunąć szkodnika , niech sobie pojdzie sam precz z naszego domu. On sam powtórzy co zawsze , to wy sie wyprowadzcie !. Kibice Pisu uznają ze straszne zwyciestwo ich wielkich wrogow oraz kleska prawdy zbliza sie - nie mówiliśmy , ze chca nas zniszczyc? Będa wtedy jeszcze mocniej walczyc z wrogami ktorzy zawsze i zawsze sa coraz potężniejsi.
Gdy nikt nikogo nie moze z domu wyrzucic wtedy jest wojna domowa , zimna albo gorąca . Pomyslec ,ze wystarczyłoby zmniejszyc dopłaty do partii albo zakazac przeznaczania tych pieniedzy na reklamy i plakaciki aby ktos musial wyprowadzić sie sam ? Czy to nie prostsze rozwiazanie? Moze i tak , ale dla partii ryzykowne. Szkoda tylko utraty tego komfortu pracy w polityce , rosnie ryzyko, ze to wszystko moze sie nie podobac nastepnym zwolennikom ostatecznych rozwiazań .


Komentarze
Pokaż komentarze (22)