Kluzik Rostkowoska szkodzi partii , powiedział rzecznik Pisu. Zatem może zostac już zawieszona w roli czlonka partii wyłącznie jednoosobowa decyzją Prezesa za „szkodzenie Pisowi „-zgodnie z tak brzmiącym paragrafem statutu. . O ile zawieszona Jakubiak próbowała skruszyć szefa opowiadając w mediach o swojej córeczce martwiącej się czemu wujek Jarosław, obecny przeciez na jej komunii , już nie lubi mamy , oraz składając odpowiednia deklaracje lojalności -to Kluzik stawia się hardo . Opowiada w wywiadzie we Wprost o poparciu jakie ma u działaczy terenie , o tym ze wielu członków i sympatyków Pisu zrobilo sobie z nią zdjęcia majace pomóc im w kampanii. Ciekawe ,bo równiez JK wysyła wyborcom listy ze swoim zdjęciem i poparciem konkretnych kandydatów . Czy buduje ona swoja pozycje aby przejść do platformy również z częścia elektoratu czy działaczy czy tez chce tworzyc opozycje w Pisie ? To balansowanie na linie , bo statut pozwala Prezesowi ,tej najwyższej i jednosobowej władzy wykonawczej w partii, zlikwidowac każdą opozycje w trzy minuty .
Kluzik jednak tyle miejsca poswieciła krytyce obecnej polityki Pisu , ze chyba naprawde mysli tworzyc sobą jakąs alternatywe . Obecny kurs jej zdaniem to ostra ,emocjonalna i konfrontacyjna polityka zmierzajaca do kolejnej przegranej. Jej autorem ma być miedzy innymi Kurski który o dziwo jednocześnie tez mówi ,ze nie ma szans na wygranie tych wyborów. Proponuje sama powrót do jezyka z kampanii prezydenciej ,wygaszenie wojny polsko –polskiej i do merytorycznej pracy dla wyborcow.
Daje tez zupełnie inną wizje socjotechniki politycznej. W skrócie proponuje jezyk umiarkowany i pragmatyczny oraz skupienie się na mozolnym zdobywaniu poparcia rozwiązywaniem praktycznych problemów , czyli można zatem powiedziec, że chce cały czas pracowac na pozyskanie wyborczego centrum .To preferencje tego elektoratu ,bez którego nie wygrywa się wyborow. Natomiast JK , jak mowił Hoffman w sierpniu –po każdych wyborach wraca do swoich wyborcow na prawą strone ,aby przed nastepnymi wyborami ruszyc ponownie do centrum po poparcie. Ale dodal ,może teraz być problem ze zdobyciem poparcia w centrum. Zawiedliśmy nadzieje wyborcow podkreśliła Kluzik – tak skomentowała teraz porzucenie umiarkowanego elelektoratu przez Jarosława Kaczysnkiego po wyborach. Ten bowiem przestał się wtedy nagle „zmieniac’, gdy nie było to już potrzebne .Ku zaskoczeniu wszystkich .
Ona jednak proponuje ponownie coś, co ciezko będzie teraz Kaczyńskiemu zaakceptowac – jak polityke wizerunkową , dbanie o relacje z mediami , szanowanie zwykłych reguł gry politycznej. Ciezko głownie dlatego ,ze on teraz wprowadza już własne reguły i własne pomysły , można powiedziec autorskie i wyglada to na trend trwały . Gdyby w Pisie był jakis doradca pijarowski to po tekstach swojego szefa o lekach czy o lataniu przerobionym bombowcem po lesie –z punktu widzenia troski o wizerunek powinien już popełnić samobójstwo z rozpaczy.
JK ma już polityke na opak – im gorzej tym lepiej , idącą na konflikt i frontalne starcie –daleką od trudnych i wymagających organizacji i pracy socjotechnicznych gier. Polityka można rzec jego osobistą , bowiem z celami nie do zrealizowania i wrogami tak zdefiniowanymi ze można z nimi walczyc –ale nigdy nie można ich pokonać . Jest tez jej głownym wykonawcą.
Nie ma już problemu złego wyniku wyborczego PiSu.
Jak to na wojnie – wrogowie tylko potwierdzaja racje i prawde Prezesa –a im wieksi sa, tym bardziej potwierdzaja . Dlatego Pis nie musi już wygrywac wyborow .Im wynik gorszy tym bardziej racje i slusznośc Pisu wieksze .Przeciez wrogowie nie byliby tak skuteczni gdyby Pis im tak slusznie nie zagrazał. Dlatego każde przegrane wybory będą mniejszym czy większym zwycięstwem dobra nad złem.
Natomiast Kluzik mowi , ze wyborcy ostatecznie oceniaja słuszność polityki partii. Te dwie wizje bardzo się rozchodzą .Nie widac tu wspólnej perspektywy ani teraz ani na przyszłość .
.


Komentarze
Pokaż komentarze (14)